Kolejna interpelacja Klubu Radnych PiS w sprawie opłaty adiacenckiej

Dot.: ulg w spłacie opłaty adiacenckiej

 W związku z odpowiedzią na interpelacje nr BRM.0003.1688.2017,  w której Pan Prezydent jako jedyną możliwość ulgi przedstawił rozłożenie spłaty  opłaty na 10 rat na wniosek właściciela nieruchomości wnioskujemy o wykorzystanie do umarzania opłat również zmian w  USTAWIE  z dnia 27 sierpnia 2009 r.  o finansach publicznych, które obowiązują od 28 kwietnia 2017 roku i dotyczą możliwości stosowania ulg i umarzania opłat publicznoprawnych pobieranych przez gminę.

Art. 60. [Środkami publicznymi stanowiącymi niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publiczno-prawnym są w szczególności następujące dochody budżetu państwa albo budżetu jednostki samorządu terytorialnego:]

<Środkami publicznymi stanowiącymi niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publicznoprawnym są w szczególności następujące dochody budżetu państwa, dochody budżetu jednostki samorządu terytorialnego albo przychody państwowych funduszy celowych:>

Nowe brzmienie wprowadzenia do wyliczenia w art. 60 wejdzie w życie z dn. 28.04.2017 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 659).

1) kwoty dotacji podlegające zwrotowi w przypadkach określonych w niniejszej ustawie;

 

2) należności z tytułu gwarancji i poręczeń udzielonych przez Skarb Państwa i jednostki samorządu terytorialnego;

3) wpłaty nadwyżek środków obrotowych samorządowych zakładów budżetowych;

4) wpłaty nadwyżek środków finansowych agencji wykonawczych;

5) wpłaty środków z tytułu rozliczeń realizacji programów przedakcesyjnych;

6) należności z tytułu zwrotu środków przeznaczonych na realizację programów finansowanych z udziałem środków europejskich oraz inne należności związane z realizacją projektów finansowanych z udziałem tych środków, a także odsetki od tych środków i od tych należności;

6a) należności z tytułu grzywien nałożonych w drodze mandatu karnego w postępowaniu w sprawach o wykroczenia oraz w postępowaniu w sprawach o wykroczenia skarbowe;

7) dochody pobierane przez państwowe i samorządowe jednostki budżetowe na podstawie odrębnych ustaw;

8) pobrane przez jednostkę samorządu terytorialnego dochody związane z realizacją zadań z zakresu administracji rządowej oraz innych zadań zleconych jednostkom samorządu terytorialnego odrębnymi ustawami i nieodprowadzone na rachunek dochodów budżetu państwa. ©

[Art. 64. 1. Właściwy organ, na wniosek zobowiązanego, może udzielać określonych w art. 55 ulg w spłacie zobowiązań z tytułu należności, o których mowa w art. 60.

  1. Właściwy organ, na wniosek zobowiązanego prowadzącego działalność gospodarczą, może udzielać określonych w art. 55 ulg w spłacie zobowiązań z tytułu należności, o których mowa w art. 60 pkt 1–6, które:

1) nie stanowią pomocy publicznej;

2) stanowią pomoc de minimis – w zakresie i na zasadach określonych w bezpośrednio obowiązujących aktach prawa Wspólnot Europejskich dotyczących pomocy w ramach zasady de minimis;

3) stanowią pomoc publiczną:

  1. a) udzielaną w celu naprawienia szkód wyrządzonych przez klęski żywiołowe lub inne nadzwyczajne zdarzenia,
  2. b) udzielaną w celu zapobieżenia poważnym zakłóceniom w gospodarce o charakterze ponadsektorowym lub ich likwidacji,
  3. c) udzielaną w celu wsparcia krajowych przedsiębiorców działających w ramach przedsięwzięcia gospodarczego podejmowanego w interesie europejskim, d) udzielaną w celu promowania i wspierania kultury i dziedzictwa narodowego, nauki oraz oświaty, e) będącą rekompensatą za świadczenie usług w ogólnym interesie gospodarczym powierzonych na podstawie odrębnych przepisówf) na szkolenia g) na zatrudnienie, h) na rozwój małych i średnich przedsiębiorstw, i) na restrukturyzację, j) na ochronę środowiska, k) na prace badawczo-rozwojowe, l) regionalną.
  4. Ulgi w spłacie zobowiązań, określone w art. 55, w przypadku wymienionym w ust. 2 pkt 3 lit. a mogą być udzielane jako pomoc indywidualna albo w ramach programów pomocowych określonych w odrębnych przepisach.
  5. Ulgi w spłacie zobowiązań, określone w art. 55, w przypadku wymienionym w ust. 2 pkt 3 lit. b–e, lit. j oraz lit. k mogą być udzielane jako pomoc indywidualna zgodna z programami rządowymi lub samorządowymi albo pomoc udzielana w ramach programów pomocowych określonych w odrębnych przepisach.]

<Art. 64. 1. Należności, o których mowa w art. 60, właściwy organ może:

Nowe brzmienie art. 64 wejdzie w życie z dn. 28.04.2017 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 659).

1) z urzędu umarzać w całości – w przypadku gdy zachodzi jedna z okoliczności, o których mowa w art. 56 ust. 1 pkt 1–4;

2) na wniosek zobowiązanego:

  1. a) umarzać w całości – w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem zobowiązanego lub interesem publicznym,
  2. b) umarzać w części, odraczać terminy spłaty całości albo części należności lub rozkładać na raty płatność całości albo części należności – w przypadkach uzasadnionych względami społecznymi lub gospodarczymi, w szczególności możliwościami płatniczymi zobowiązanego.

Opłata adiacencka z pozoru może wydawać się opłatą umożliwiającą gminom inwestowanie w rozwój infrastruktury, co oznacza rozwój cywilizacyjny i postęp społeczny. Ale ten efekt jest tylko pozorny! Czym innym jest budowa drogi czy wodociągu na nowych terenach przeznaczonych pod budownictwo, a czym innym budowa kanalizacji na terenach od lat zamieszkałych, na których starym ludziom każe się płacić po kilkanaście tysięcy złotych podatku tylko dlatego, że od pokoleń użytkują ojcowiznę o powierzchni kilkunasty arów, a opłata adiacencka jest obliczana od powierzchni działki. Czy naliczając w sposób bezwzględny opłatę adiacencką państwo chce doprowadzić tych ludzi, żyjących z emerytury na poziomie 1000 zł do ruiny?

Ustawa wprowadzająca opłatę daje możliwość ustalania różnej wysokości stawki w zależności od uchwały rady gminy w rozpiętości 0d 1% do 50 %.  W ten sposób obywatele  w różnych miastach ponoszą różne koszty, a jedynym kryterium jest miejsce zamieszkania. Ponad 40% gmin nie wprowadziło w ogóle opłaty adiacenckiej i nie ma z tego powodu żadnych sankcji. A dlaczego inni mają cierpieć?

Ustawa stwarza również możliwość ustalania różnych kryteriów dla różnych grup obywateli w czasie, w przypadku, gdy Rada Gminy zmieni poprzez dwie różne uchwały wysokość stawki. Może tak być, że część mieszkańców jednej gminy zapłaci podatek 1%, a część 50% w różnych okresach czasu. A w ustawie jest zapis, ze obowiązuje stawka ważna w momencie oddania infrastruktury do użytku. W czy sąsiad jest gorszy od sąsiada z tej samej ulicy, bo projekt zakładał, że odbiór u niego nastąpił wcześniej, a gmina w międzyczasie zmieniła stawki opłaty i jeden zapłaci 1000 zł, a drugi 16 000 zł? Tak ma wyglądać sprawiedliwość? A tak jest właśnie w Dąbrowie Górniczej.

Sprawa często wygląda w ten sposób, że występuje zmuszanie obywateli do opłaty za budowę, której nie chcieli, bo nikt nie przeprowadza konsultacji, czy inwestycja jest potrzebna. Jest   to ograniczenie wolności  mieszkańców do dysponowania nieruchomością. Mają działkę, na której będą budować się za kilkanaście lat, a opłata jest pobierana już teraz. Wysokość opłaty zależy do tego  od wielkości działki, a nie od możliwości  korzystania z możliwości technicznych infrastruktury, która nie zależy od wielkości działki.  Czy korzystanie z  „dobrodziejstwa” podłączenia do kanalizacji jest inne dla domu na działce o powierzchni 500 m²  a inne na działce o powierzchni 3000 m² ? Raczej jest oczywiste, że nie, więc dlaczego jeden z mieszkańców ma płacić 6 razy wyższą opłatę?

Ustawa nie uwzględnia spadku wartości nieruchomości na skutek stanu środowiska i stopnia jego zanieczyszczenia. Na skutek decyzji władz  gminy o lokalizacji uciążliwych zakładów oraz skażenia środowiska, wartość nieruchomości znacznie spadła i wzrost wartości po wybudowaniu infrastruktury tego spadku nie rekompensuje. Jednocześnie brak jest przepisów, które mogłyby pozwolić mieszkańcom ubiegać się o wyrównanie spadku wartości nieruchomości na skutek degradacji środowiska naturalnego. Społeczne odczucie jest takie, że jeżeli na skutek działania państwa nieruchomości tracą wartość, to nie ma rekompensaty, a jeżeli przy dotacjach unijnych buduje się infrastrukturę, to mieszkańcy ponoszą koszty budowy niezależnie od ich potrzeb i braku wpływu na proces decyzyjny inwestycji.

Opłata adiacencka jest podatkiem od teoretycznego wzrostu wartości nieruchomości całkowicie oderwanym od realnych warunków życia.  Ten wzrost wartości dla mieszkańców jest wartością całkowicie abstrakcyjną i nie mającą żadnego wpływu na osiągnięcie przez nich jakichkolwiek korzyści materialnych, jeżeli nie chcą zbyć nieruchomości w najbliższym czasie. Takich mieszkańców, którzy planują sprzedaż nieruchomości po wybudowaniu infrastruktury jest może ułamek procenta.

Opłata adiacencka w obecnej postaci ma bardzo negatywny wydźwięk społeczny. W Dąbrowie Górniczej znaczną  część  mieszkańców stanowią osoby o niskich dochodach lub emeryci, zajmujący nieruchomość od kilku pokoleń. Opłata w wysokości kilku lub kilkudziesięciu tysięcy złotych może być dla nich obciążeniem finansowym niemożliwym do zapłaty, co  w skrajnych przypadkach może doprowadzić do utraty nieruchomości.

Dlatego apelujemy do Pana Prezydenta o wykorzystanie wszystkich możliwości zmniejszenia uciążliwości opłat.

 

  1. Grzegorz Jaszczura
  2. Zbigniew Piątek
  3. Jerzy Reszke
  4. Mateusz Stępień
  5.  Piotr Ślusarczyk

 

Huta Katowice a Strzemieszyce czyli trudne sąsiedztwo

Znowu zarzucono mi , że kiedyś napisałem, ze jednym z najgorszych zdarzeń było powstanie Huty Katowice. Powtarza się opinie wyrwane z kontekstu, bez uzasadnienia, aby tylko dowalić Samorządnym Strzemieszycom. I robi to człowiek, który był Dyrektorem  Biura Senatorskiego Senatora  Zbigniewa Meresa i Wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej  w Dąbrowie Górniczej. Czyli mógł zrobić dla Strzemieszyc dużo, a nie zrobił nic. Tak samo Senator Meres. Wydał oświadczenie w sprawie odpadów z Salwadoru już dawno po tym, jak była decyzja, że nie będą sprowadzone. To co robi dzisiaj Prezes OSP jest podłe. Wspólnie z kilkoma osobami skupił się na atakowaniu mnie i Stowarzyszenia, na podważaniu  tego , co robimy i oczernianiu wobec innych osób. Razem próbują nas odizolować , prowadząc politykę ostracyzmu i wręcz kordonu sanitarnego, wmawiając ludziom, ze jesteśmy „ trędowaci”.  Czy w ten sposób działają na rzecz mieszkańców, czy pewnych instytucji, które nic nie zrobiły dla Strzemieszyc i w ten sposób chcą przykryć  swój brak działań albo działania wręcz szkodliwe? Jesteśmy w trudnej sytuacji, bo  z propaganda szeptaną, z hejtem walczy się ciężko. Nie chcemy tez wdawać się w sprawy sądowe, bo nie mamy na to czasu. Może też o to chodzi, żeby uniemożliwić nam działanie, bo jesteśmy zbyt uparci i bezkompromisowi w walce o sprawy mieszkańców?

A sprawie Huty Katowice jako jedyni wydaliśmy w kwietniu 2015 roku oświadczenie, które warto przypomnieć     oświadczenie w sprawie AMP DG 25 04 2015     , że jesteśmy przeciw zamykaniu zakładów, lecz jesteśmy za badaniami i wymuszeniem od zakładów ochrony środowiska. Napisaliśmy wówczas „Wobec braku rezultatów dotychczasowych badań prowadzonych przez ostatnie dwa lata, braku wyników wskazujących na konkretny zakład jako źródło  emisji pyłów i wobec skumulowania na terenie Dąbrowy Górniczej  przemysłu w skali niespotykanej w Europie tylko realizacja kompleksowego programu badawczego  może rozwiązać istniejące problemy   i napięcia  społeczne i doprowadzić do stworzenia systemu bezpieczeństwa ekologicznego dla mieszkańców”. To jest aktualne!

Ale czy to oznacza, że chcieliśmy zamknąć hutę?

Umieszczanie insynuacji, ze jesteśmy radykalni (Bo nie układamy się za paciorki i bujamy na przyjęciach?), że wpinamy pinezki w korę drzewa czy , że wyrzucam trolli z grupy na Facebooku są bardziej humorystyczne, niż poważne i nie wymagają komentowania.

Czy wybudowanie Huty Katowice było nieszczęściem? To jest bardzo złożony temat, dlatego odpowiedź musi być obszerna  Huta Katowice a Strzemieszyce oświadczenie

Jerzy Reszke

Gotowce dla radnych czyli dziwne sytuacje w Dąbrowie Górniczej

Sesja Rady Miejskiej  w Dąbrowie Górniczej w dniu 24 maja 2017 roku przejdzie do historii!   Grupa radnych usiłowała wprowadzić do porządku obrad projekt uchwały bardzo politycznej, odnoszącej się niby do działań rządu w sprawach samorządowych, ale nie precyzujący dokładnie jakich zmian dotyczy. Taka agitka w stylu kodowskim  Projekt Uchwały . Wydawało się, ze radni wytykający wszystkim błędy ciężko pracowali , żeby stworzyć dokument, który merytorycznie wskazuje na płynące zagrożenia ze zmian prawa. Wydawało się, dopóki nie zajrzałem do internetu. I tu ciekawostka. Znalazłem identyczny projekt uchwały z  miejscami wykropkowanymi do wstawienia nazwy gminy lub miasta   GOTOWIEC DLA RADNYCH. Gotowiec czy ściąga ? I nasi radni skorzystali z pomocy, które w szkole były niedozwolone, a tu jest w porządku. Żeby było śmieszniej,  za wprowadzeniem uchwały głosowali radni, którzy byli kiedyś dyrektorami szkół….. Zapomnieli?  Dla ścisłości, do wprowadzenia uchwały zabrakło kwalifikowanej większości 13 głosów. Za uchwałą wprowadzaną przez niektóre gminy, przerażone raczej  możliwością zmiany ekipy rządzącej stoi Związek Miast Polskich. Organizacja, która niczym się nie wyróżniła, ale teraz zaczęła się upolityczniać, bo PO ma większość w samorządzie i wygląda na to, że nie wyszło z KOD-em, zbłaźniła się .Nowoczesna i teraz trwają poszukiwania jak dowalić rządowi. Co rozsądniejsze samorządy wypisują się z tego  Uchwała Rady Zgierza. I dobrze robią, bo po co płacić kilkadziesiąt tysięcy składki na związek, który się kompromituje. Próba wprowadzenia uchwały, którą radni nie należący do Komisji Prawno-Organizacyjnej otrzymali minutę przed sesją, co też o czymś świadczy, wpisują się w retorykę antyrządową, którą przyjęły władze w Dąbrowie w ostatnich miesiącach. Ale miało być strasznie, a wyszło śmiesznie. Później było jeszcze gorzej. Wniosek o reasumpcję głosowania, bo niektórzy zawiedli  i zrobili nie tak, przerwa na szukanie odkręcenia sytuacji i miny głębokiego rozczarowania. Trzeba pochwalić, że jednak znaleźli się uczciwi radni, którzy nie chcieli wchodzić w te gierki i wiedzą, po co przyszli do Rady Miejskiej.

Jerzy Reszke

Oświadczenie w sprawie absolutorium za 2016 rok

Nasze wystąpienie klubowe na sesji Rady Miejskiej w dniu 24 maja 2017 roku. Rozliczamy Prezydenta nie tylko z wykonania budżetu, ale jest to ocena polityczna tego co robi i jak traktuje opozycję i mieszkańców, wskazujemy, gdzie są zagrożenia i niedociągnięcia.  Różnimy się wyraźnie.  Jesteśmy za szerokim współdziałaniem z mieszkańcami, za wyborem przez mieszkańców kierunków inwestycyjnych i remontowych, przeciw bizantyjskim inwestycjom. I przede wszystkim za jawnością podejmowania wszystkich decyzji.

Dąbrowa Górnicza 24.05.2017 r.

WYSTĄPIENIE Klubu Radnych „Prawo i Sprawiedliwość” Rady Miejskiej Dąbrowy                           Górniczej

Szanowni Mieszkańcy! Szanowni Państwo! Panie Prezydencie!

W imieniu Klubu Radnych „Prawo i Sprawiedliwość” Rady Miejskiej Dąbrowy Górniczej przedstawiając uwagi dotyczące dzisiejszego głównego tematu sesji, tj. zatwierdzenia sprawozdania finansowego za 2016 rok oraz ewentualnego udzielenia absolutorium Panu Prezydentowi z tytułu wykonania budżetu miasta za 2016 rok, chciałbym podkreślić, że przedmiotem naszej oceny jest całość procedur i operacji związanych z wykonaniem budżetu. Obejmuje to realizację dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów, zmiany w budżecie dokonane w trakcie roku przez Pana Prezydenta, a także zaciągnięte zobowiązania, praktykę w zakresie stosowania procedur udzielania zamówień publicznych, a także sprawowania nadzoru nad mieniem gminy, także w spółkach, w których większościowym udziałowcem jest Gmina Dąbrowa Górnicza.

W ocenie wzięliśmy pod uwagę kryteria celowości, rzetelności i efektywności wykorzystania powierzonego Panu Prezydentowi budżetu. Podkreślamy, że majątkowe wykonano w 80,44%).

Jednakże zadłużenie wynosi aż 280.299.701,80 zł:

nasze wątpliwości co do rozdysponowywania środków finansowych naszej Gminy przez Pana Prezydenta narastają od kilku lat. Niestety także za 2016 rok przełom nie nastąpił. Mimo licznych, co sesyjnych zmian w budżecie, dokonywanych przez Pana Prezydenta, nie udało się zrealizować czy zawrzeć postulatów, które wnosiliśmy choćby przy uchwalaniu budżetu na 2016 r.

Dochody naszej Gminy wykonano w kwocie 697.922.739,44 zł. Wydatki w kwocie 676.126.754,90 zł, co stanowi 93,97% zaplanowanych w tym:

– remont postkomunistycznego PKZ i uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej to 186.761.784,43 zł – obciążenie budżetu do 2026 r.

– kredyty na inwestycje drogowe (DK 94, Majakowskiego, droga do Tucznawy) to ok. 89.300.00,00 zł – i obciążenie do 2035 r.

– pożyczki z WFOŚiGW to 4.237.917,37 zł (do 2022 r.).

Same odsetki od zadłużenia to kwota 5.375.561,31 zł. Wskaźnik zadłużenia liczony tzw. starym systemem to 40,42%.

Należy też wspomnieć także o zadłużeniu „ukrytym”, np. w MZBM do wspólnot z udziałem mienia MZBMu (Gminy) czy pozabilansowych zobowiązaniach warunkowych, tj. hipotekach i zabezpieczeniach wekslowych spółki PM MZUM.PL S.A. na kwotę około 46 mln zł.

Wyniki osiągane przez szpital i przez NEMO również wskazują, że w 2016 roku władze miasta nie radziły sobie z nadzorem właścicielskim.

Strata ZCO SS im. S. Starkiewicza wyniosła (pamiętajmy o tym w kontekście organu założycielskiego) około 20,5 mln zł! I drugorzędne jest jej księgowe zmniejszenie poprzez uwzględnienie amortyzacji!

Zgodnie z brzmieniem przepisów ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej:

Art. 59 ust. 4. „Jeżeli w sprawozdaniu finansowym wystąpiła strata netto kierownik samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, w terminie 3 miesięcy od upływu terminu do zatwierdzenia sprawozdania finansowego, sporządza program naprawczy, z uwzględnieniem raportu, o którym mowa w art. 53a ust. 1, na okres nie dłuższy niż 3 lata, i przedstawia go podmiotowi tworzącemu w celu zatwierdzenia.”

  • w roku 2014 strata Szpitala wyniosła 843.834,61 zł,
  • w roku 2015 strata Szpitala wyniosła 829.606,81 zł,
  • w roku 2016 strata Szpitala wynosiła 473.016,15 zł.

Jako radni Rady Miejskiej informujemy, że programu naprawczego kolejny raz nie otrzymaliśmy! Jest to również złamanie przez Pana Prezydenta właściwego nadzoru nad funkcjonowaniem czy finansowaniem tegoż SP ZOZ-u. Oczywiście temat szpitala to oddzielny temat rzeka. Jego złą sytuację finansową, brak płynności i inne negatywne wnioski wynikające ze sprawozdania z wykonania planów finansowych przedstawiliśmy na Komisji Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej.

Ze szpitala wydzielono i sprywatyzowano najlepsze oddziały, zmniejszając jego przychody, przy jednoczesnym przeinwestowaniu. Dopuszczono do budowy oddziału onkologii bez kontroli nakładów inwestycyjnych, które planowane pierwotnie na 85 mln zł mają przekroczyć kwotę 220 mln złotych. Od początku brak jest środków na tę inwestycję, nie wspominając o jej dokończeniu.

Czekamy na odpowiedź Pana Prezydenta na interpelację dotyczącą braku realizacji uchwały Rady Miejskiej tego dotyczącej.

Negatywnie oceniamy sposób planowania i realizacji  miejskich inwestycji i rozbudowy infrastruktury. Uważamy, że istotne dla wszystkich mieszkańców jest położenie nacisku na zrównoważony rozwój całej gminy poprzez stwarzanie coraz lepszych warunków do życia i inwestowania we wszystkich dzielnicach.

Powstają nowe place zabaw, parkingi, remontuje się ulice i chodniki, szkoda tylko, że nie we wszystkich dzielnicach. Urząd  skupia się głównie na centrum, to tam pompuje się najwięcej pieniędzy. Czy ma to związek z liczbą wyborców mieszkająca na osiedlach składających się z bloków?

Nierówne traktowanie dzielnic prowadzi do dezintegracji miasta. Przez 10 lat pan Prezydent nie potrafił stworzyć z miasta spójnego organizmu. Więcej czasu władzom miasta zajmuje własna promocja i prowadzenie pozornych działań, niż myślenie o mieście i jego mieszkańcach.

Nawet podczas obchodów 100-lecia miasta zapomniano o dzielnicach, co dla osób widzących Dąbrowę Górniczą jako jeden organizm, jest trudne do przyjęcia. Dzielnice takie jak Strzemieszyce, Ząbkowice czy Okradzionów, ale też i inne, mają bogatą historię i wiele wnoszą swoją przeszłością dla całego miasta. To jest dziwna polityka, bo każda wspólnota szuka swoich korzeni i jeżeli dzielnice Dąbrowy G. są jej integralną częścią, to te korzenie są również poza centrum.

Poważnym problemem dla mieszkańców podkreślanym przez Klub Radnych PiS aż do znudzenia są wysokie koszty utrzymania. Woda i odprowadzenie ścieków należą do najdroższych w województwie. Wysokie są koszty odbioru odpadów.

Na sprawę zabezpieczenia mieszkańców w wodę nakłada się niejasny sposób prywatyzacji miejscowych wodociągów, a także realizacja Projektu uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej. Jak można było zaprojektować i odebrać instalacje, które narażają mieszkańców na straty. Zalania z kanalizacji na ul. Rzecznej, ostatnie podtopienia na ul. Majewskiego wskazują, że projekt został źle wykonany i zamiast postępu cywilizacyjnego przyniósł mieszkańcom katastrofę. W tej sytuacji powstaje pytanie czy mieszkańcy, którzy tyle wycierpieli nie ze swojej winy, zostaną dodatkowo obarczeni przez Urząd Miejski opłatą adiacencką.

Na ocenę władz miasta rzutuje również sposób realizacji obowiązków z tytułu ochrony środowiska. Miasto należy do najbardziej zanieczyszczonych w Polsce. Opady niezidentyfikowanego pyłu utrzymują się od kilku lat i władze nie są w stanie rozwiązać tego problemu. Obok skażenia poważnym zagrożeniem stają się dzikie wysypiska. W ciągu ostatniego roku zgłoszono ich kilkanaście.

Jako radni opozycji mający na uwadze dobro miasta, opiniując jeden z największych budżetów miast na prawach powiatu w Polsce, wyrażamy głęboką dezaprobatę dla wykorzystywaniu środków publicznych do zarządzania miastem w oparciu o model „bizantyjski”. Mamy tu na myśli wystawny przepych, mimo zapewnień, iż jest to budżet oszczędnościowy, w konsekwencji czego są „przejadane” potężne sumy. Władze miejskie bardziej interesuje organizowanie festynów i zabawy, niż zapewnienie normalnych warunków do mieszkania.

Wyrażamy dlatego przekonanie, że potrzebna jest zmiana filozofii zarządzania miastem. Mieszkańcy chcą dostępu do opieki medycznej, która profesjonalnie i kompetentnie się nimi zajmie. Nie chcą żyć w strachu gdy pomyślą o wizycie w szpitalu miejskim. Mieszkańcy chcą normalności, a nie dotowania wielomilionowymi „dotacjami” np. spółki typu Aquapark Nemo Wodny Świat. Przecież te środki finansowe można zainwestować w rewitalizację wielu dzielnic, w których zaniedbania są podnoszone na każdym spotkaniu z mieszkańcami.

Władze miasta nie radzą sobie z każdą trudniejszą sytuacją. Nie potrafią zorganizować normalnej pracy szpitala, nie potrafią wprowadzić efektywnego zarządzania w NEMO, przerosła je reforma oświaty, stworzyły trudną sytuację dla dzieci niepełnosprawnych nie do końca przemyślanymi decyzjami o przenoszeniu i łączeniu szkół specjalnych.

Bardzo poważnym zarzutem jest upolitycznienie samorządu przez rządzących Dąbrową Górniczą. Organizowanie protestów wymierzonych w rząd, apelowanie o wypowiedzenie posłuszeństwa rządowi, ciągłe ataki na portalach społecznościowych na wszystko, co kojarzy się z PiS-em. Połączone jest to z zachowywaniem reliktów minionej epoki, manifestowanie pod sztandarami z Leninem i sierpem i młotem spowodowały bardzo zły odbiór Dąbrowy Górniczej w Polsce. My i mieszkańcy nie chcemy być postrzegani jako postkomunistyczny zaścianek we współczesnej Europie. A do tego prowadzi polityka Pana Prezydenta.

Jest to groźne wobec współczesnych wyzwań dla miasta. To może odpychać potencjalnych inwestorów, może ograniczać pomoc z zewnątrz.

Te protesty to ośmieszający władzę przejaw hipokryzji podniesiony do n-tej potęgi. Krzyki o demokrację i wolność w sytuacji, gdy jedyna opozycja w mieście, czyli Prawo i Sprawiedliwość jest ograniczana do maksimum w swoich możliwościach działania i ignorowanie jakiekolwiek inicjatywy opozycji może wydawać się śmieszne, ale w rzeczy samej jest tragiczne, bo w ten sposób lekceważy się kilkadziesiąt procent mieszkańców, którzy na tę opozycję głosowali i lekceważy się tych mieszkańców, którzy mają zaufanie do radnych opozycji i przekazują im ich problemy. Pan Prezydent wielokrotnie przez nas pytany nie odcina się od tych działań. Przyjmujemy, że je popiera.

Panie Prezydencie tak nie można. Proszę powiedzieć swoim współpracownikom, że kampania wyborcza już się skończyła.

Na koniec dwie liczby podsumowujące 10 lat rządów Pana Prezydenta:

rok 2006 – 129 559 mieszkańców

rok 2016 – 116 921 mieszkańców.

Jeszcze dwie kadencje i liczba mieszkańców zejdzie poniżej 100 000.

To jest symboliczne.

A jednocześnie zadłużenie miasta rośnie prawie geometrycznie! A w tym okresie konkretnie wzrosło Panie Prezydencie 7-krotnie!

Cała szafa medali i pucharów tego nie przesłoni.

Reasumując radni Klubu Radnych „Prawo i Sprawiedliwość” źle oceniając wykonanie budżetu w roku 2016  oraz politykę władz Dąbrowy Górniczej zagłosują przeciwko zatwierdzeniu sprawozdania finansowego za 2016 rok oraz przeciwko udzieleniu absolutorium Panu Prezydentowi Zbigniewowi Podrazie.

 

 

 

Strzemieszyckie hałasy

Nareszcie, po latach starań mieszkańców i naszych . Obwieszczenie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach z dnia 16 maja 2017 r., znak WOOŚ.4711.3.2015.PP.1,  w sprawie poinformowania stron postępowania o wydanej decyzji zobowiązującej PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. z siedzibą w Warszawie, przy ul. Targowej 74, do ograniczenia oddziaływania na środowisko poprzez obniżenie poziomu hałasu przenikającego z odcinka linii kolejowej nr 133 przebiegającej w rejonie ul. Narutowicza w Dąbrowie Górniczej 2017-05-17.

Ten wpis wywołał u niektórych histerię. Zarzucono mi, że nic nie robię!  Jak jest w rzeczywistości?

Regionalny Dyrektor  Ochrony Środowiska rzeczywiście wydał PKP nakaz obniżenia hałasu przy linii kolejowej nr 133. http://bip.katowice.rdos.gov.pl/obwieszczenie-regionalnego-dyrektora-ochrony-srodowiska-w-katowicach-z-dnia-16-maja-2017-znak-woos-4711-3-2015-pp-1   Ale  trzeba jeszcze poczekać, w jaki sposób ta decyzja zostanie zrealizowana. Już nieraz się rozczarowaliśmy.

W sprawie hałasu przy ul. Narutowicza i Orkana występowałem wielokrotnie.

Chyba pierwsze było złożenie przez Panią Poseł Ewę Malik zapytania poselskiego, które przeze mnie zostało przygotowane pobierz  Zapytanie Poselskie linia 133   Uzyskana odpowiedź z PKP PLK   Zapytanie odpowiedź  zawierała zobowiązanie  się do przeprowadzenia pomiarów po zakończeniu remontu i jeżeli będą przekroczone normy, do podjęcia kroków zapobiegawczych. To pismo wysyłane przy wszystkich interwencjach na pewno pomagało, zwłaszcza po zmianie rządu.

Temat hałasu z linii 133 podejmowałem również w interpelacjach radnego. Były to interpelacje

pobierz    Reszke_177 03 2015    Reszke_177_odp   Reszke_177_odp_u

pobierz 1358_Reszke 09 2017            odpowiedź    1358_Reszke_odp (2)

pobierz 1708_Reszke 03 2017    odpowiedź   1708_Reszke_odp (1)  1708_Reszke_odp.u

Obwieszczenie się ukazało, o czym już napisałem.

          W 2016 roku na posiedzenie Rady Dzielnicy przyszedł Pan Andrzej Kaniowski, który zwrócił się o pomoc. pkp wniosek o ekrany – stowarzyszenia  i do mnie. I dobrze się stało, bo dzięki temu otrzymałem ogromną dokumentację , która pokazuje determinację mieszkańców i o naszych działaniach mieliśmy informację na bieżąco. I wyniki badań WIOŚ 2010   i  WIOŚ 2016 .   Szczerze podziwiam Pana Andrzeja, ale to pokazuje, że mieszkańcy walczący samodzielnie mają większe  szanse na załatwienie sprawy, jeżeli współpracują szerzej. Cenne były zwłaszcza wyniki pomiarów, które wskazywały jednoznacznie na przekroczenie norm. W Strzemieszycach jest wielu takich ludzi, którzy podejmują działania,  że wymienię bez nazwisk : Marek na Rudnej, Ola z Fabrycznej, Bartek z Hotelowej, Pan Lucjan i inni, często anonimowi.

           Z hałasem i jego poziomem związana jest interpretacja zapisów w planach zagospodarowania przestrzennego, na podstawie których określa się dopuszczalne normy hałasu. Jest to istotne, ponieważ jednostka hałasu  decybel (dB) jest jednostką logarytmiczną, więc rzeczywisty hałas nie rośnie liniowo wraz ze wzrostem natężenia podawanego w decybelach. Wzrost hałasu o 1 decybel oznacza tak naprawdę wzrost o 26% w stosunku do stanu poprzedniego (1 decybel to najmniejsza zmiana, jaką potrafi wychwycić przeciętne, ludzkie ucho). Tak więc średnio co 3 dB hałas rośnie nam dwukrotnie.

    W przypadku ul. Narutowicza i Orkana tereny te traktowane są przez Urząd Miejski jako tereny zabudowy wielorodzinnej, co sprowadza się do stosowania podwyższonych norm. Dla hałasu kolejowego to 4 dB, dla hałasu 5 dB. Czyli oznacza to przyjęcie wysoce niekorzystnych norm dla mieszkańców, gdyż pozwala na przyjęcie za  dopuszczalny ponad dwukrotnie wyższy hałas ! Dlatego starania o zastosowanie norm dla terenów zabudowy jednorodzinnej mają głęboki sens i to już jest właściwie walka z urzędem, żeby przestał widzieć na Narutowicza bloki wielorodzinne! W tej sprawie składałem liczne interpelacje pobierz 1363_Reszke (2) plan 09 2016   1363_Reszke_odp (3)  ;  1556_Reszke (1) plan 12 2016  1556_Reszke_odp plan ; , pisma do Wojewody  pobierz PKP Wojewoda i do WIOŚ  pobierz  PKP 3. Na razie bez efektu, ale te działania będą dalej prowadzone. 

Bez doprowadzenia do respektowania norm hałasu odpowiadających właściwej klasyfikacji terenu wszystkie podejmowane działania będą odnosić się do norm wyższych, niż powinny, niekorzystnych dla mieszkańców! rozporządzenie

Ważnym elementem walki z hałasem jest również Gminna Mapa Akustyczna. Ostatnie pomiary były w 2011 roku.Mapa akustyczna powinna być aktualizowana co 5 lat i kilkakrotnie występowałem o jej aktualizację, bo termin minął  pobierz  1415_Reszke mapa 1  i 1415_Reszke_odp (1) mapa 1 ; 1701_Reszke mapa 2  i  1701_Reszke_odp mapa 2.

Obecnie trwają pomiary i mam nadzieję, że pokażą zmiany, jakie nastąpiły w ostatnich latach w nowym gminnym Programie Ochrony przed hałasem zostaną ujęte skuteczne działania.

Pokazane działania wskazują, że do hałasu trzeba podchodzić kompleksowo. Nie podaję wszystkich pism, emaili  i innych działań, bo było ich może kilkadziesiąt. Sam pomiar i stwierdzenie, że jest przekroczona norma, to za mało. Trzeba uporządkować również sposoby prawidłowej interpretacji norm i dokumenty gminne, czyli gminny program ochrony przed hałasem

Mieszkańcy nie mogą dostać ekranów do zaniżonych norm na skutek wadliwej interpretacji przepisów przez Urząd Miejski!

Jako ciekawostkę przytoczę jeszcze  nasz projekt uchwały Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce złożony do Rady Dzielnicy Strzemieszyce  Wielkie pobierz   2016 Uchwała RD w sprawie planów  , który został zablokowany przez kierownictwo Rady Dzielnicy. Komu służy blokowanie projektów niekorzystnych dla Urzędu Miejskiego, a korzystnych dla mieszkańców?

Na koniec postawie pytanie : Czy miałem prawo napisać, że się cieszę, że działania, które podejmowali mieszkańcy i które podejmowaliśmy my, przyniosły skutek. Kolejny ordynarny atak na mnie  w grupie Nasze Strzemieszyce na Facebooku to działania, które podejmuje grupa osób, nie wiem z czyjej inspiracji, ale są to działania podejmowane w celu przedstawiania mnie i Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce w złym świetle wobec mieszkańców. Tym się zajmują, zamiast zajmować się  sprawami mieszkańców. 

W sprawie walki z nadmiernym hałasem podejmowałem również działania odnośnie ul. Strzemieszyckiej, ul. Fabrycznej, ul. Hotelowej, Majewskiego (DK94) i ul. Rudnej. Hałas jest obecnie jednym z głównych problemów Strzemieszyc i jest to również degradacja środowiska naturalnego. I problem cywilizacyjny.

Jutro złożę interpelację w której zapytam:

  • Jak zostanie zrealizowane polecenie obniżenia hałasu przy Narutowicza i przy Orkana?

  • Jak Urząd Miejski będzie współpracował z PKP przy realizacji projektu?

  • Jakie będą konsultacje z mieszkańcami?

  • Jakiego rodzaju ekrany zostaną zastosowane? I czy w ogóle mają to być ekrany?

Jest to istotne . Jak podają producenci, zadaniem ekranów akustycznych jest pochłanianie, odbijanie bądź rozpraszanie fal dźwiękowych, a przez to zmniejszenie hałasu. Dlatego też są one wykonywane z materiałów o odpowiedniej gęstości powierzchniowej (większej niż 10kg/m2), a także właściwościach zwiększających ich skuteczność w ograniczaniu hałasu. Ekrany akustyczne mogą pochłaniać, rozpraszać fale akustyczne, bądź też działać na zasadzie ich ugięcia na bokach i krawędzi ekranu.

W zależności od zasady działania można wyróżnić trzy podstawowe typy ekranów akustycznych: pochłaniające, odbijające oraz odbijająco-rozpraszające.

Pochłaniające ekrany akustyczne absorbują część fal dźwiękowych, dzięki czemu nie wracają one z powrotem do środowiska, a przez to ograniczają hałas zarówno poza ekranami jak i w środowisku. Wśród tego typu ekranów wymienić można:

  • tzw. „zieloną ścianę”,

  • konstrukcje aluminiowe,

  • niektóre konstrukcje drewniane.

Odbijające ekrany akustyczne charakteryzują się odbijaniem fal dźwiękowych z powrotem do środowiska, skutecznie blokując wydostawanie się hałasu poza ekrany. Istotną ich cechą jest jednak wzmożenie hałasu wewnątrz środowiska poprzez zjawisko interferencji. Są to ekrany z takich materiałów jak:

  • poliwęglan,

  • szkło akrylowe,

  • beton.

Odbijająco-rozpraszające ekrany akustyczne posiadają wszystkie właściwości ekranów odbijających, natomiast fale dźwiękowe są dodatkowo rozproszone dzięki ich nierównej powierzchni. Są to na przykład ekrany trocinobetonowe.

Jerzy Reszke