OPŁATA ADIACENCKA – ULGI I UMORZENIA

Temat opłaty adiacenckiej jest prowadzony przeze mnie i przez Klub Radnych PiS na kilku płaszczyznach:

  1. Zmiany pzrepisów prawa dla oplaty adiacenckiej na poziomie ustawy, co obejmuje złozenie kilku petycji do Sejmu RP i Ministerstwa Infrastruktury. Obecnie rozpatrywana jest PETYCJA  w sprawie obowiązku wydania decyzji w ciągu 3 lat dla osób, dla których obowiązek wniesienia opłaty powstał w tym okresie.
  2. Apele, pisma i spotkania wyjaśniające.
  3. Projekty Uchwał Rady Miejskiej.
  4. Interpelacje.

Inne znaczenie ma działanie na rzecz zmiany stawki opłaty, a inne stosowanie ulg i umorzeń w stosunku do opłat uprawomocnionych wydaną decyzją.

Warto przypomnieć w tej sprawie dwie interpelacje:

Pierwsza, w której Prezydent odpoiedział, ze nie ma ulg  pobierz1688_Klub PiS (3)   odpowiedź 1688_Klub PiS_odp

druga, w której wykazałem, ze ulgi przysługują:             pobierz 1843_Klub PiS

,Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość w Dąbrowie Górniczej                                                         

Dąbrowa Górnicza,  2017-05-24 r.

  1. Grzegorz Jaszczura
  2. Zbigniew Piątek
  3. Jerzy Reszke
  4. Mateusz Stępień
  5. Piotr Ślusarczyk

INTERPELACJA 

 

Dot.: ulg w spłacie opłaty adiacenckiej

 

W związku z odpowiedzią na interpelacje nr BRM.0003.1688.2017,  w której Pan Prezydent jako jedyną możliwość ulgi przedstawił rozłożenie spłaty  opłaty na 10 rat na wniosek właściciela nieruchomości wnioskujemy o wykorzystanie do umarzania opłat również zmian w  USTAWIE  z dnia 27 sierpnia 2009 r.  o finansach publicznych, które obowiązują od 28 kwietnia 2017 roku i dotyczą możliwości stosowania ulg i umarzania opłat publicznoprawnych pobieranych przez gminę.

Art. 60. [Środkami publicznymi stanowiącymi niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publiczno-prawnym są w szczególności następujące dochody budżetu państwa albo budżetu jednostki samorządu terytorialnego:]

 

<Środkami publicznymi stanowiącymi niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publicznoprawnym są w szczególności następujące dochody budżetu państwa, dochody budżetu jednostki samorządu terytorialnego albo przychody państwowych funduszy celowych:>

Nowe brzmienie wprowadzenia do wyliczenia w art. 60 wejdzie w życie z dn. 28.04.2017 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 659).

1) kwoty dotacji podlegające zwrotowi w przypadkach określonych w niniejszej ustawie;

 

2) należności z tytułu gwarancji i poręczeń udzielonych przez Skarb Państwa i jednostki samorządu terytorialnego;

3) wpłaty nadwyżek środków obrotowych samorządowych zakładów budżetowych;

4) wpłaty nadwyżek środków finansowych agencji wykonawczych;

5) wpłaty środków z tytułu rozliczeń realizacji programów przedakcesyjnych;

6) należności z tytułu zwrotu środków przeznaczonych na realizację programów finansowanych z udziałem środków europejskich oraz inne należności związane z realizacją projektów finansowanych z udziałem tych środków, a także odsetki od tych środków i od tych należności;

6a) należności z tytułu grzywien nałożonych w drodze mandatu karnego w postępowaniu w sprawach o wykroczenia oraz w postępowaniu w sprawach o wykroczenia skarbowe;

7) dochody pobierane przez państwowe i samorządowe jednostki budżetowe na podstawie odrębnych ustaw;

8) pobrane przez jednostkę samorządu terytorialnego dochody związane z realizacją zadań z zakresu administracji rządowej oraz innych zadań zleconych jednostkom samorządu terytorialnego odrębnymi ustawami i nieodprowadzone na rachunek dochodów budżetu państwa. ©

[Art. 64. 1. Właściwy organ, na wniosek zobowiązanego, może udzielać określonych w art. 55 ulg w spłacie zobowiązań z tytułu należności, o których mowa w art. 60.

  1. Właściwy organ, na wniosek zobowiązanego prowadzącego działalność gospodarczą, może udzielać określonych w art. 55 ulg w spłacie zobowiązań z tytułu należności, o których mowa w art. 60 pkt 1–6, które:

1) nie stanowią pomocy publicznej;

2) stanowią pomoc de minimis – w zakresie i na zasadach określonych w bezpośrednio obowiązujących aktach prawa Wspólnot Europejskich dotyczących pomocy w ramach zasady de minimis;

3) stanowią pomoc publiczną:

  1. a) udzielaną w celu naprawienia szkód wyrządzonych przez klęski żywiołowe lub inne nadzwyczajne zdarzenia,
  2. b) udzielaną w celu zapobieżenia poważnym zakłóceniom w gospodarce o charakterze ponadsektorowym lub ich likwidacji,
  3. c) udzielaną w celu wsparcia krajowych przedsiębiorców działających w ramach przedsięwzięcia gospodarczego podejmowanego w interesie europejskim, ©Kancelaria Sejmu s. 48/169

2017-04-05

 

  1. d) udzielaną w celu promowania i wspierania kultury i dziedzictwa narodowego, nauki oraz oświaty,
  2. e) będącą rekompensatą za świadczenie usług w ogólnym interesie gospodarczym powierzonych na podstawie odrębnych przepisów,
  3. f) na szkolenia,
  4. g) na zatrudnienie,
  5. h) na rozwój małych i średnich przedsiębiorstw,
  6. i) na restrukturyzację,
  7. j) na ochronę środowiska,
  8. k) na prace badawczo-rozwojowe,
  9. l) regionalną.
  10. Ulgi w spłacie zobowiązań, określone w art. 55, w przypadku wymienionym w ust. 2 pkt 3 lit. a mogą być udzielane jako pomoc indywidualna albo w ramach programów pomocowych określonych w odrębnych przepisach.
  11. Ulgi w spłacie zobowiązań, określone w art. 55, w przypadku wymienionym w ust. 2 pkt 3 lit. b–e, lit. j oraz lit. k mogą być udzielane jako pomoc indywidualna zgodna z programami rządowymi lub samorządowymi albo pomoc udzielana w ramach programów pomocowych określonych w odrębnych przepisach.]

<Art. 64. 1. Należności, o których mowa w art. 60, właściwy organ może:

Nowe brzmienie art. 64 wejdzie w życie z dn. 28.04.2017 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 659).

1) z urzędu umarzać w całości – w przypadku gdy zachodzi jedna z okoliczności, o których mowa w art. 56 ust. 1 pkt 1–4;

2) na wniosek zobowiązanego:

  1. a) umarzać w całości – w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem zobowiązanego lub interesem publicznym,
  2. b) umarzać w części, odraczać terminy spłaty całości albo części należności lub rozkładać na raty płatność całości albo części należności – w przypadkach uzasadnionych względami społecznymi lub gospodarczymi, w szczególności możliwościami płatniczymi zobowiązanego.

 

Opłata adiacencka z pozoru może wydawać się opłatą umożliwiającą gminom inwestowanie w rozwój infrastruktury, co oznacza rozwój cywilizacyjny i postęp społeczny. Ale ten efekt jest tylko pozorny! Czym innym jest budowa drogi czy wodociągu na nowych terenach przeznaczonych pod budownictwo, a czym innym budowa kanalizacji na terenach od lat zamieszkałych, na których starym ludziom każe się płacić po kilkanaście tysięcy złotych podatku tylko dlatego, że od pokoleń użytkują ojcowiznę o powierzchni kilkunasty arów, a opłata adiacencka jest obliczana od powierzchni działki. Czy naliczając w sposób bezwzględny opłatę adiacencką państwo chce doprowadzić tych ludzi, żyjących z emerytury na poziomie 1000 zł do ruiny?

Ustawa wprowadzająca opłatę daje możliwość ustalania różnej wysokości stawki w zależności od uchwały rady gminy w rozpiętości 0d 1% do 50 %.  W ten sposób obywatele  w różnych miastach ponoszą różne koszty, a jedynym kryterium jest miejsce zamieszkania. Ponad 40% gmin nie wprowadziło w ogóle opłaty adiacenckiej i nie ma z tego powodu żadnych sankcji. A dlaczego inni mają cierpieć?

Ustawa stwarza również możliwość ustalania różnych kryteriów dla różnych grup obywateli w czasie, w przypadku, gdy Rada Gminy zmieni poprzez dwie różne uchwały wysokość stawki. Może tak być, że część mieszkańców jednej gminy zapłaci podatek 1%, a część 50% w różnych okresach czasu. A w ustawie jest zapis, ze obowiązuje stawka ważna w momencie oddania infrastruktury do użytku. W czy sąsiad jest gorszy od sąsiada z tej samej ulicy, bo projekt zakładał, że odbiór u niego nastąpił wcześniej, a gmina w międzyczasie zmieniła stawki opłaty i jeden zapłaci 1000 zł, a drugi 16 000 zł? Tak ma wyglądać sprawiedliwość? A tak jest właśnie w Dąbrowie Górniczej.

Sprawa często wygląda w ten sposób, że występuje zmuszanie obywateli do opłaty za budowę, której nie chcieli, bo nikt nie przeprowadza konsultacji, czy inwestycja jest potrzebna. Jest   to ograniczenie wolności  mieszkańców do dysponowania nieruchomością. Mają działkę, na której będą budować się za kilkanaście lat, a opłata jest pobierana już teraz. Wysokość opłaty zależy do tego  od wielkości działki, a nie od możliwości  korzystania z możliwości technicznych infrastruktury, która nie zależy od wielkości działki.  Czy korzystanie z  „dobrodziejstwa” podłączenia do kanalizacji jest inne dla domu na działce o powierzchni 500 m²  a inne na działce o powierzchni 3000 m² ? Raczej jest oczywiste, że nie, więc dlaczego jeden z mieszkańców ma płacić 6 razy wyższą opłatę?

.

Ustawa nie uwzględnia spadku wartości nieruchomości na skutek stanu środowiska i stopnia jego zanieczyszczenia. Na skutek decyzji władz  gminy o lokalizacji uciążliwych zakładów oraz skażenia środowiska, wartość nieruchomości znacznie spadła i wzrost wartości po wybudowaniu infrastruktury tego spadku nie rekompensuje. Jednocześnie brak jest przepisów, które mogłyby pozwolić mieszkańcom ubiegać się o wyrównanie spadku wartości nieruchomości na skutek degradacji środowiska naturalnego. Społeczne odczucie jest takie, że jeżeli na skutek działania państwa nieruchomości tracą wartość, to nie ma rekompensaty, a jeżeli przy dotacjach unijnych buduje się infrastrukturę, to mieszkańcy ponoszą koszty budowy niezależnie od ich potrzeb i braku wpływu na proces decyzyjny inwestycji.

Opłata adiacencka jest podatkiem od teoretycznego wzrostu wartości nieruchomości całkowicie oderwanym od realnych warunków życia.  Ten wzrost wartości dla mieszkańców jest wartością całkowicie abstrakcyjną i nie mającą żadnego wpływu na osiągnięcie przez nich jakichkolwiek korzyści materialnych, jeżeli nie chcą zbyć nieruchomości w najbliższym czasie. Takich mieszkańców, którzy planują sprzedaż nieruchomości po wybudowaniu infrastruktury jest może ułamek procenta.

Opłata adiacencka w obecnej postaci ma bardzo negatywny wydźwięk społeczny. W Dąbrowie Górniczej znaczną  część  mieszkańców stanowią osoby o niskich dochodach lub emeryci, zajmujący nieruchomość od kilku pokoleń. Opłata w wysokości kilku lub kilkudziesięciu tysięcy złotych może być dla nich obciążeniem finansowym niemożliwym do zapłaty, co  w skrajnych przypadkach może doprowadzić do utraty nieruchomości.

Dlatego apelujemy do Pana Prezydenta o wykorzystanie wszystkich możliwości zmniejszenia uciążliwości opłat.

i odpowiedź  1843_Klub PiS_odp

Szkoda, ze tak mało osób wystąpiło o ulgi. A jest to parwo, które przysługuje. Przypominam, ze wystąpić można po uprawomocnieniu się decyzji.

Jerzy Reszke

 

 

PREZYDENT IDZIE DO SĄDU

      Jednak czarny scenariusz opracowany w Urzędzie Miejskim jest realizowany. Na najbliższej sesji Rady Miejskiej będzie głosowanie nad uchwałą w sprawie skierowania do sądu unieważnienia uchwały przez Wojewodę Śląskiego. Poniżej treść projektu. Uzasadnienie jest cieniutkie. Będziemy    więc mieli okres czekania na rozprawę w sądzie, bo rządząca koalicja na pewno przegłosuje uchwałę. No cóż, wybory blisko. Zamiast szukać kompromisu prezydent Miasta idzie na wojnę. Teraz propaganda będzie z pasją atakować wojewodę. Jak widać, czarny PR rządzi zamiast szukania kompromisu.

Jerzy Reszke

 

                                                                                                 Druk nr 54

Uchwała Nr ………………

Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej

 

z dnia………………..

 

w sprawie wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach  na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Śląskiego z dnia 16 marca 2018r. o nr NPII.4131.1.110.2018 stwierdzające nieważność uchwały Nr XXXVII/769/2018 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 lutego 2018 r. w sprawie uchylenia uchwały Nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej

 

 

Na podstawie art. 18 ust.1 i art. 98 ust.1 i 3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity Dz.U. 2017r. poz. 1875 z późń. zm.) –  na wniosek Prezydenta Miasta

 

Rada Miejska w Dąbrowie Górniczej

uchwala:

 

  • 1

Wnieść skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Śląskiego z dnia 16 marca 2018r. o nr NPII.4131.1.110.2018 stwierdzające nieważność uchwały Nr XXXVII/769/2018 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 lutego 2018 r. w sprawie uchylenia uchwały Nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej.

 

  • 2

Prezydent Miasta Dąbrowy Górniczej jest uprawniony do ustanowienia pełnomocnika procesowego, upoważnionego do reprezentacji  Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej przed właściwym sądem administracyjnym, w tym do sporządzenia, wniesienia i popierania skargi o której mowa w § 1.

 

  • 3

 

Wykonanie uchwały powierzyć Prezydentowi Miasta Dąbrowy Górniczej.

 

  • 4

 

Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

 

Przewodnicząca Rady Miejskiej

w Dąbrowie Górniczej

 

Agnieszka Pasternak

 

UZASADNIENIE

do projektu uchwały w sprawie wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach  na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Śląskiego z dnia 16 marca 2018r. o nr NPII.4131.1.110.2018 stwierdzające nieważność uchwały Nr XXXVII/769/2018 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 lutego 2018 r. w sprawie uchylenia uchwały Nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej

Zgodnie z art. 145 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami wójt, burmistrz albo prezydent miasta może, w drodze decyzji, ustalić opłatę adiacencką każdorazowo po stworzeniu warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo po stworzeniu warunków do korzystania z wybudowanej drogi. Z kolei z ust. 2 tego samego artykułu ustawy wynika, że wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie do 3 lat od dnia stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo od dnia stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi, jeżeli w dniu stworzenia tych warunków obowiązywała uchwała rady gminy, o której mowa w art. 146 ust. 2. Do ustalenia opłaty przyjmuje się stawkę procentową określoną w uchwale rady gminy obowiązującą w dniu, w którym stworzono warunki do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo w dniu stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi.  Z kolei z art. 146 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami wynika, że ustalenie i wysokość opłaty adiacenckiej zależą od wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego budową urządzeń infrastruktury technicznej.

Z przywołanych przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami wynika, że ustalenie opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w wyniku wybudowania infrastruktury technicznej następuje w drodze decyzji indywidualnych wójta, burmistrza, prezydenta miasta, których wydanie możliwe jest wyłącznie w sytuacji, gdy właściwa rada gminy ustali stawkę takiej opłaty. W przypadku Dąbrowy Górniczej Rada Miejska, uchwałą z dnia 28 maja 2008 r., ustaliła taką opłatę, określając jej wysokość jako 50% różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej, a wartością jaką nieruchomość ma po ich wybudowaniu. Uchwała ta weszła w życie 30 lipca 2008 r. i miała zastosowanie do wszystkich sytuacji, gdy na skutek wybudowania infrastruktury technicznej wzrosła wartość nieruchomości prywatnych, przy czym uchwałą Nr X/221/2015 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 9 września 2015 r. w sprawie zmiany uchwały Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej Nr XXVII/426/08 z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej, obniżono od dnia 2 października 2015 r. stawkę opłaty do 3% różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej, a wartością jaką nieruchomość ma po ich wybudowaniu.

Biorąc pod uwagę, że nakładanie opłat adiacenckich z tytułu wzrostu wartości nieruchomości na skutek budowy infrastruktury technicznej, do czego w obowiązującym stanie prawnym zobowiązany jest Prezydent Miasta Dąbrowa Górnicza, spotkało się z negatywnym odbiorem społecznym ze strony osób zobowiązanych do ich uiszczenia, a także z uwagi na to, że ustawodawca, mimo krytyki samej instytucji prawnej opłaty adiacenckiej oraz apeli wspólnoty samorządowej Dąbrowy Górniczej, nie zamierza wycofać się z tego mechanizmu, wszak nowelizacją ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 20 lipca 2017 r. nie tylko jej nie zniesiono, ale jeszcze wydłużono okres, w którym możliwe jest dochodzenie, zasadnym stało się odstąpienie od ustalania tych opłat i od ich pobierania.

Osiągnięcie takiego celu możliwe było tylko poprzez zmianę stanu prawnego o charakterze generalnym, przy czym Rada Miejska mogła to uczynić jedynie poprzez wyeliminowanie własnej uchwały z obrotu prawnego. Ponieważ uchylenie uchwały na przyszłość (przy założeniu, że weszłaby w życie 14 dni od dnia jej ogłoszenia) nie zmieniłoby sytuacji prawnej tych właścicieli nieruchomości, których wzrost wartości nieruchomości na skutek wybudowania infrastruktury technicznej nastąpił w okresie obowiązywania uchwały określającej daną stawkę opłaty, gdyż zgodnie z cytowanym już art. 146 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami do ustalenia opłaty przyjmuje się stawkę procentową określoną w uchwale rady gminy obowiązującą w dniu, w którym stworzono warunki do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo w dniu stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi, koniecznym było nadanie uchwale uchylającej wstecznej mocy obowiązującej, tak by pozbawić mocy wcześniejszą uchwałę z datą, kiedy po raz pierwszy mogła mieć zastosowanie. Biorąc pod uwagę powyższe w dniu 28.02.2018 r. Rada Miejska w Dąbrowie Górniczej uchwaliła uchwałę nr XXXVII/769/2018 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28.02.2018 r. w sprawie uchylenia uchwały nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28.05.2008 r. Uchwała ta spotkała się z rozstrzygnięciem nadzorczym Wojewody Śląskiego nr NPII.4131.1.110.2018 z dnia 16.03.2018 r., które to rozstrzygnięcie wpłynęło do tut. Urzędu w dniu 16.03.2018 r. Jednym z głównych zarzutów wobec uchwały był fakt wprowadzenia mocy wstecznej uchwały, co zostało uznane za niezgodne z obowiązującym prawem.

Zakaz nadawania aktom wstecznej mocy obowiązującej w polskim systemie prawa nie ma charakteru bezwzględnego, absolutnego i w sytuacjach nadzwyczajnych prawodawca może od niego odstąpić, co wynika z treści regulacji zawartych w art. 4 i art. 5 ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych. Z przepisów tych wynika, że generalną zasadą jest, iż akty normatywne, zawierające przepisy powszechnie obowiązujące, ogłaszane w dziennikach urzędowych – a takim jest uchwała w sprawie ustalenia wysokości stawki opłaty adiacenckiej – wchodzą w życie po upływie czternastu dni od dnia ich ogłoszenia, chyba że dany akt normatywny określi termin dłuższy. Od zasady tej istnieją jednak wyjątki, w tym wyjątek dopuszczający możliwość nadania aktowi normatywnemu wstecznej mocy obowiązującej, o ile jednak zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie. Z analizy orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, który niejednokrotnie rozstrzygał kwestie dopuszczalności retroaktywności aktów normatywnych w kontekście – wyrażonej w art. 2 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. – zasady demokratycznego państwa prawnego – wynika, że odstępstwo od zasady niedziałania prawa wstecz jest dopuszczalne wtedy, gdy jest to konieczne dla realizacji wartości konstytucyjnej, ocenionej jako ważniejsza od wartości chronionej zakazem retroakcji a jednocześnie realizacja tej zasady nie jest możliwa bez wstecznego działania prawa. Wskazać też trzeba, że możliwość nadawania wstecznej mocy obowiązującej aktom prawa miejscowego stanowionym przez organy stanowiące gminy dostrzega także sądownictwo administracyjne, wskazując jednakże warunki takiego działania. Przykładowo Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach podniósł w wyroku z 19 kwietnia 2012 r., w sprawie I SA/Ke 109/12, że skoro art. 5 powołanej ustawy (chodzi o ustawę o ogłaszaniu aktów normatywnych) dopuszcza nadanie aktowi normatywnemu „mocy wstecznej”, ale tylko „jeżeli zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie” to obowiązkiem organów w przypadku korzystania z tej instytucji prawnej jest podanie faktycznego i prawnego uzasadnienia, że pomimo działania wstecz aktu normatywnego będzie on realizował zasady demokratycznego państwa prawa.”

Wartością konstytucyjną, która podlega ochronie w przypadku kwestionowanej przez Wojewodę Śląskiego uchwały jest wyrażona w art. 32 ust. 1 Ustawy zasadniczej zasada równości wobec prawa. Zgodnie z tym przepisem wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Zasada równego traktowania powinna mieć zastosowanie także w odniesieniu do interesów majątkowych właścicieli nieruchomości, których wartość wzrosła na skutek wybudowania infrastruktury technicznej. Ponieważ uchylenie uchwały w sprawie stawki opłaty adiacenckiej na przyszłość polepszyłoby sytuację prawną, a tym samym majątkową tylko tych właścicieli nieruchomości położonych na terenie Dąbrowy Górniczej, których wartość wzrosłaby na skutek wybudowania infrastruktury technicznej po dacie uchylenia uchwały a sytuacja właścicieli nieruchomości, których wartość wzrosła z tego powodu wcześniej nie uległaby zmianie, konieczne jest nadanie uchwale uchylającej wstecznej mocy obowiązującej. Tylko takie działanie umożliwi też realizację oczekiwań społecznych w zakresie nieobciążania właścicieli nieruchomości opłatą adiacencką, w tym także wyeliminowanie z obrotu prawnego wydanych już decyzji administracyjnych nakładających taką opłatę a w dalszej kolejności zwrot pobranych już opłat. Wskazać bowiem należy, że samo uchylenie uchwały określającej stawkę opłaty ani zmiana jej wysokości na przyszłość nie dają podstaw do zakończenia wszczętych już postępowań administracyjnych bez nałożenia tej opłaty, ani nie daje podstaw do wyeliminowania z obrotu prawnego decyzji wydanych wcześniej, czy to w trybie wznowienia postępowania czy stwierdzenia nieważności decyzji. Uchylenie uchwały w sprawie stawki opłaty adiacenckiej z mocą od dnia 30 lipca 2008 r. mogłoby stanowić podstawę do wnioskowania – stosownie do art. 156 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego – o stwierdzenie nieważności wydanych dotychczas decyzji nakładających opłaty według stawki 50% przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

Niezależnie od powyższego, w odniesieniu do podniesionej w uzasadnieniu rozstrzygnięcia nadzorczego argumentacji o obowiązku ustalenia przez radę gminy stawki procentowej opłaty adiacenckiej, chciałbym zauważyć, że z analizy zawartości urzędowych publikatorów – dzienników urzędowych województw, w tym także Dziennika Urzędowego Województwa Śląskiego wynika, że rady nie wszystkich gmin wywiązały się z tego obowiązku. Co się zaś tyczy kwestionowanej możliwości uchylenia uchwały w przedmiocie opłaty adiacenckiej, to uchwały takie podejmowały: Rada Miasta Tychy (uchwała Nr XXXIV/699/13 z dnia 26 września 2013 r.) oraz Rada Miasta Jastrzębie Zdrój (uchwała Nr III.13.2014 z dnia 27 lutego 2014 r.).

 

I Zastępca Prezydenta Miasta

Marcin Bazylak

WALKA NA PIĘŚCI CZY OKRĄGŁY STÓŁ W SPRAWIE OPŁATY ADIACENCKIEJ?

Wojewoda Śląski zrobił to, co musiał. Uchwalenie uchwały w sprawie opłaty adiacenckiej z wadami prawnymi mogło być, choć nie ma na to bezpośrednich dowodów, zagrywką piarowską w celu doprowadzenia do przeniesienia sprawy na drogę sądową, co będzie skutkowało przedłużeniem procedury do czasu po wyborach. Cały atak propagandy Urzędu Miejskiego zostanie skierowany na Wojewodę, który nie wysłuchał społecznej inicjatywy Prezydenta. Proste? Nawet prymitywny sposób myślenia.

W sprawach, które dotyczą mieszkańców, nie moze być zadnych niejasności i niedomówień. Konieczna jest pełna jasność i porozumienie wszystkich środowisk. Nawet jeżeli jest okres wyborczy.

Stwórzmy wspólną konferencję z udzialem Wojewody, Prezydenta, Radnych, specjalistów z prawa. Konferencję otwartą dla mieszkańców w szkole w Strzemieszycach i transmitowaną przez lokalną telewizję.

Niech każdy przedstawi argumenty i zaproponuje rozwiązanie, które umożliwi rozwiązanie problemu.

Dość szarpania i wykorzystywania nieszczęść mieszkańców w wyborach. Nikt nie moze obiecywać czegoś, co jest niezgodne z prawem. Ale prawo nie może naruszać interesu społecznego. Jeżeli popełniono błędy, trzeba szukać szans na ich naprawienie. Szukać wspólnie i doprowadzić do kompromisu. Nie patrząc na swoje poglądy polityczne i miejsce na mapie politycznej. Trzeba pokazać, że potrafi się wznieść ponad te podziały.

Nie piszę o „okrągłym stole” ze względu na skojarzenia, ale taka dyskusja jest teraz bardzo potrzebna. I Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce może pomóc w organizacji tej konferencji.

Jerzy Reszke

Prezydent pokazuje figę

W związku z agitacją wyborczą prowadzoną na stronach administrowanych przez organizacje silnie związane z Urzędem Miejskim w Dąbrowie Górniczej i atakami  również na mnie zamiast wdawania się w jakieś słowne ujadanie chciałbym jednak zająć stanowisko, ale w sposób związany z tym , co robię. Głównym celem stało się uzyskanie informacji od Prezydenta Miasta i zmuszenie pracowników Urzędu do działania i do rozwiązania spraw, które do nich należą. Nie mam czasu na jałowe dyskusje, bo ilość tych tematów jest ogromna. Publicznie zadaję pytania, kiedy zostaną rozwiązane sprawy mieszkańców:

  1. Kiedy zostaną uprzątnięte odpady koło toru motocrossowego na Zakawiu?
  2. Kiedy zostaną uprzątnięte odpady z działek przy ul. Majewskiego?
  3. Kiedy zostaną uprzątnięte odpady z terenu obok stacji Dąbrowa Górnicza Towarowa?
  4. Kiedy zostaną uprzątnięte odpady na Jamkach?
  5. Kiedy zostaną naprawione mieszkańcom szkody powstałe na skutek niedbałego wykonania kanalizacji i zasypania rowów melioracyjnych?
  6. Kiedy zostanie wykonany zbiornik retencyjny zabezpieczający mieszkańców ul. Majewskiego przed zalaniami i kiedy dostaną odszkodowanie?
  7. Kiedy Tiry przestaną jeździć po ulicach Strzemieszyc?
  8. Kiedy na Fabrycznej nie będzie pękania budynków?
  9. Kiedy zostaną zastosowane właściwe normy hałasu i kiedy hałas nie będzie niszczył zdrowia mieszkańców?
  10. Dlaczego wydano decyzję środowiskową dla DSS Recykling bez konsultacji?
  11. Dlaczego sprzedano działki miejskie i naprawiono mostek na rzece umożliwiając rozwój DSS Recykling?
  12. Dlaczego nie ma systemu ostrzegania przed pyłami z AMP?
  13. Co miasto zrobiło, żeby uratować dworzec kolejowy?
  14. Dlaczego w Strzemieszycach nie wybudowano ani jednej ścieżki rowerowej?
  15. Kiedy będzie normalny wyjazd ze stacji ORLEN i z BIEDRONKI?
  16. Kto pozwala na działalność firmy METRANS?
  17. Kto pozwala na działalność firmy ZENMAR?
  18. Na jakiej podstawie działa firma MINER?
  19. Kiedy zostanie wybudowany Park Grabocin i kiedy zostaną wyjaśnione nieprawidłowości z nim związane?
  20. Kiedy zostanie ustalona własność terenu stacyjnego?
  21. Kiedy mieszkańcy domów kolejowych nie będą płacić 15 zł za pojemnik od osoby?
  22. Kiedy zostaną zamontowane ekrany przy linii kolejowej nr 133?
  23. Kiedy zostaną zabezpieczeni przed hałasem mieszkańcy wzdłuż DK94?
  24. Kiedy zostanie przedłużona ul. Szklanych Domów?
  25. Ile drzew wycięto i ile posadzono?
  26. Kiedy z kranów przestanie lecieć brązowa woda i skończą się awarie?
  27. Dlaczego remont komisariatu ma kosztować ponad 1,5 mln zł po przejęciu budynku przez miasto?
  28. Kiedy do cmentarza wróci autobus?
  29. Kiedy powstanie parking przy cmentarzu?
  30. Kiedy zostanie wykonane odwodnienie Rudnej?
  31. Kiedy ulice zostaną prawidłowo oznakowane?
  32. Kiedy zostanie wprowadzony bezpośredni autobus do Katowic?
  33. Dlaczego ludzie muszą płacić opłatę adiacencką, a nie jest ona umarzana?

Można jeszcze tak długo. A dla osób związanych z Urzędem Miejskim najważniejsze jest, ze Poseł Robert Warwas postawił baner z adresem Biura Poselskiego.  Dla mnie ważniejsze są 32 figi pokazywane mieszkańcom przez Prezydenta Miasta.

Jerzy Reszke

PETYCJE SMOG STOP CZYLI  bicie piany wyborczej?

W ostatnim okresie w kilku miastach województwa śląskiego ma miejsce akcja składania petycji w sprawie pominięcia tych miast w rządowym programie pilotażowych dofinansowania termomodernizacji.  Z petycji    http://www.petycje.pl/petycja/12924/#stopsmog_-_objecie_wszystkich_33_najbardziej_zanieczyszczonych_miast_polski_programem_rzsdowym!.html   wynika, że brak dotacji jest największym problemem zanieczyszczenia środowiska w Dąbrowie Górniczej.  A jak jest naprawdę?

Szef rządu zaprasza do współpracy pozostałe samorządy z listy najbardziej zanieczyszczonych miast Europy Światowej Organizacji Zdrowia. Celem Rządu jest zapewnienie możliwości ocieplenia budynków mniej zamożnych Polaków. Do końca maja ma zostać uchwalona nowelizacja ustawy o wspieraniu remontów i termomodernizacji. Od momentu opublikowania ustawy, w ciągu 2 tygodni mają zostać podpisane porozumienia z wybranymi gminami z listy WHO. Według planu od sierpnia 2018 roku mają ruszyć prace termoizolacyjne. Realizacja pilotażowego programu termomodernizacji dotyczyć będzie 22 gmin, około 15 tysięcy domów. Szacuje się, że koszty wynosić będą około 750 mln złotych. Projekt będzie kontynuowany na terenie całej Polski. Istotną kwestią jest chęć współpracy gmin, gdyż część kosztów ponosić będą samorządy.

Ile to potrwa?

Walka ze smogiem ma trwać przez 9 lat do 2027 roku. W trakcie programu zapowiedziano negocjacje z Komisją Europejską w sprawie specjalnego programu operacyjnego czystego powietrza dla Polski.

Nabór wniosków

Również w czwartek na stronie NFOŚiGW pojawiła się informacja o naborach wniosków w roku 2018. W ramach ochrony atmosfery i poprawy jakości powietrza planowany jest nabór do programu „Termomodernizacja budynków mieszkalnych indywidualnych”. Nabór wniosków ma się rozpocząć w IV kwartale 2018 roku, a zakończyć w I kwartale roku 2019 w trybie ciągłym.  (  http://globenergia.pl/smog-stop-rzadowy-program-walki-ze-smogiem/  ).

Co da petycja? Jeżeli do programu zostanie włączonych 33 miast, to roczna dotacja dla każdego miasta wyniesie 2,5 mln zł. W sumie niewiele. W Dąbrowie Górniczej ostatnie termomodernizacje kosztują:

SP nr 20 – 11,23 mln zł, Zespół Szkół Sportowych 37 mln ( z dodatkowym wyposażeniem). Program dotyczy budynków prywatnych ale jest pewna skala porównawcza.

Oczywiście każda kwota jest ważna, ale skąd taki szum? Może ktoś chce zaistnieć przed wyborami?

Potrzebny jest szeroki program rządowy, który wykorzysta wszystkie możliwości działania w zakresie ustawodawczym, kontrolnym i finansowym. Niepokój budzi brak takiego programu, bo główne tezy zostały już przyjęte przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów w styczniu 2017 roku. Zrealizowano dotychczas tylko punkt w sprawie przepisów dla pieców.

Dlatego petycja w sprawie ujęcia w programie termomodernizacji nie spowoduje wielkich skutków w ochronie powietrza, ale tylko szeroki program rządowy może zmienić nasze położenie. I o taki program warto walczyć. Przygotowałem swoją petycję, którą wysłałem i którą zamieszczam do pobrania dla każdego    pobierz   PETYCJA w sprawie szanieczyszczenia powietrza

Nie będę robił szumu ze zbieraniem podpisów i szumu medialnego. Kto popiera szerokie działania na rzecz przeciwdziałania zanieczyszczenia środowiska może petycję pobrać i ją wysłać samodzielnie na adres :

  • pocztą tradycyjną na adres:
    Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
    Departament Spraw Obywatelskich
    Ujazdowskie 1/3
    00-583 Warszawa
  • pocztą elektroniczną na adres: kontakt@kprm.gov.pl
  • poprzez Elektroniczną Skrzynkę Podawczą
  • faksem pod nr +48 22 694 71 56.
  • doręczać bezpośrednio do Biura Podawczego KPRM, przy al. J. Ch. Szucha 14

z dopiskiem PETYCJA.

Program rządowy, programy samorządowe to są działania, których należy oczekiwać i które należy popierać.

Jerzy Reszke

 

GRA ADIACENCKA CZYLI CZEKANIE NA CUD

Czekamy na cud. Cudem będzie zatwierdzenie Uchwały Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej : UCHWAŁA NR XXXVII/769/2018 RADY MIEJSKIEJ W DĄBROWIE GÓRNICZEJ z dnia 28 lutego 2018 r. w sprawie uchylenia uchwały Nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej. Tak, Uchwała ma już nr i jest ogłoszona pobierz  Uchwała 28 luty 2008 .

Niezależnie od brzydkiego zachowania Prezydenta Miasta, który po złożeniu przez nas daleko idącego projektu unieważniającego opłatę adiacencką wniósł swój projekt nie dopuszczając do procedowania naszego. Panie Prezydencie. Źle Pan myśli. Nam zależy na rozwiązaniu problemów mieszkańców a nie na promowaniu się na ich trudnej sytuacji. Trzeba było dopracować uchwałę, żeby teraz nie liczyć na cud. Będę pierwszy, który będzie gratulował, jeżeli Wojewoda Śląski nie unieważni kontrowersyjnej uchwały.

Opłata adiacencka to bardzo trudny temat. I pod względem prawnym idącego nie  ze względu na emocje, które wzbudza. Dlatego należy podchodzić do niej szczególnie ostrożnie. Nie można grać na nadziejach mieszkańców.

Na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej w dniu 28 lutego 2018 roku przyjęto jednogłośnie zgłoszoną przez Prezydenta Zbigniewa Podrazę Uchwałę likwidującą opłatę adiacencką! Sukces to czy nadzieja? Czas pokaże, po uchwała musi jeszcze poczekać, czy sprzeciwu nie zgłosi nadzór prawny Wojewody Śląskiego. Trzeba jasno powiedzieć, że do czasu uprawomocnienia się przyjętej w dniu 28 lutego Uchwały Rady Miejskiej nie ma podstaw prawnych do wstrzymania postępowań naliczania opłaty, do prowadzenia postępowań i rezygnacji ze spraw sądowych.

Co jednak spowodowało, że Prezydent Miasta zmienił w ciągu dwóch tygodni tak radykalnie zdanie?  Przecież przez 10 lat mówił zupełnie co innego.

Czy nastąpiło to wskutek emocjonującego  spotkania w dniu 24 stycznia br. w Strzemieszycach Wielkich.  Krytyki pod adresem prezydenta Miasta nie zabrakło, zaś sam zainteresowany wykrętnie się tłumaczył jakoby to prawo zmuszało go do pobiera­nia opłat., zapominając przy tym, że to On i jego środowi­sko polityczne ponoszą pełną od­powiedzialność za wprowadzenie tak drakońskich opłat.

Może miał wpływ program TVP1 Obserwator  pokazujący władze miasta z bardzo złej strony?

Może również miało wpływ złożenie przez trójkę radnych (K.Zagajska, G.Jaszczura i J.Reszke) w dniu 20 lutego 2018 roku projektu uchwały w sprawie unieważnienia opłaty adiacenckiej spowodowało zmianę stosunku urzędu do opłaty, czego właśnie przejawem było szybkie złożenie własnego projektu uchwały  i zorganizowanie sesji Rady Miejskiej w trybie nadzwyczajnym.  Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie błędy prawne,  jakie ma przyjęta uchwała. Uwagę na nie zwrócił zresztą prawnik Urzędu Miejskiego. Błędy są wyraźne dla każdego. Dotyczą one:

  1. Braku w przyjętej uchwale odniesienia do uchwały NR X/221/2015 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej  z dnia 9 września 2015 r. w sprawie zmiany uchwały Nr XXVII/426/08 z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej. Nie można uchylać jednej uchwały bez uchylenia uchwały ją zmieniającej, bo powoduje to utrzymanie w obrocie prawnym uchwały nie mającej odniesienia w uchylonej uchwale.

  2. Całkowitej likwidacji stawki procentowej bez pozostawienia jakiejkolwiek stawki. Z orzecznictwa wybrałem I SA 2293/02 – Wyrok NSA z 2003-01-14

    (Z porównania tych dwóch ostatnich przepisów (art. 146 ust. 2 zd. 2 i art. 145 ust. 1) wedle reguł wykładni systemowej wynika, że gminy mają obowiązek ustalenia stawki procentowej opłaty adiacenckiej. Natomiast dopiero jej wymiar w sprawie indywidualnej został pozostawiony uznaniu organu administracyjnego. To wszystko prowadzi do wniosku, że ustalenie stawki procentowej opłaty adiacenckiej w wysokości 0% stanowi rezygnację ze źródła dochodów gminy określonego w ustawie i jest zatem obejściem przepisów konstytucyjnych i ustawy o gospodarce nieruchomościami. W tym stanie rzeczy należy stwierdzić, że uchwała nr […] Rady Gminy w P. z […] czerwca 2002 r. w sprawie stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w wyniku wybudowania kanalizacji na terenie P. i B. została wydana z naruszeniem przepisu art. 146 ust. 2 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami.) Nie można więc uchylać uchwały likwidując stawkę opłaty.

  3. Uchylenia uchwały wstecz.  Tutaj sprawa jest dyskusyjna, ale niekorzystne jest bardzo słabe uzasadnienie konieczności i możliwości skorzystania z zasady retroaktywności prawa.

Zgodnie z art. 4 ust. 1 Ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych  i niektórych innych aktów prawnych z dnia 20 lipca 2000 roku (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 1523), akty normatywne, zawierające przepisy powszechnie obowiązujące, ogłaszane w dziennikach urzędowych wchodzą w życie po upływie czternastu dni od dnia ich ogłoszenia, chyba że dany akt normatywny określi termin dłuższy, a art. 5 ustawy stanowi, że przepisy art. 4 nie wyłączają możliwości nadania aktowi normatywnemu wstecznej mocy obowiązującej, jeżeli zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie. W projekcie grupy radnych również powołujemy się na przypadki retroaktywności prawa, ale w uchwale przyjętej jest za słabo uzasadniona przyczyna, dlaczego prawo ma działać wstecz. Wymaga zastanowienia, co jest lepsze: unieważnienie, uchylenie czy zmiana uchwały. W wyroku z dnia 25 września 2000 r., K 26/99 (OTK 2000, nr 6, poz. 186), Trybunał Konstytucyjny uznał, że działanie prawa wstecz nie oznacza naruszenia art. 2 Konstytucji RP, o ile tak wprowadzone przepisy polepszają sytuację prawną niektórych adresatów danej normy prawnej i zarazem nie pogarszają sytuacji prawnej pozostałych jej adresatów. Oceniając przypadki zastosowania art. 5 u.o.a.n. nie można pomiąć tego, że merytoryczne przesłanki wprowadzenia danego aktu ze wsteczną mocą obowiązującą wynikają z przepisów Konstytucji RP, w szczególności z art. 2, art. 7, art. 42 ust. 1 i art. 88 ust. 1. W konsekwencji uwzględnienia dyrektywy wykładni systemowej w postaci zasady wykładni ustaw w zgodzie z konstytucją, należy przyjąć, że każdy przypadek ustanowienia normy prawnej z mocą wstecznego działania musi zostać wnikliwie rozpatrzony w świetle zasady demokratycznego państwa prawnego oraz ochrony, którą Konstytucja RP rozpościera nad podmiotami prawa. Z wzajemnego stosunku art. 4 ust. 1 i art. 5 ustawy wynika jednak, że zakaz z art. 4 ust. 1 nie ma charakteru bezwzględnego i w sytuacjach nadzwyczajnych można od niego odstąpić, stosując przy nadawaniu wstecznej mocy wspomniany art. 5. Jednak warunkiem koniecznym dla zastosowania tego uregulowania jest to, aby taka operacja nie sprzeciwiała się zasadom demokratycznego państwa prawnego. Przy tym wprowadzany akt ma polepszać sytuację prawną niektórych adresatów danej normy i nie pogarszać sytuacji prawnej pozostałych adresatów (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 25 września 2000 r. (sygn. akt K 26/99, OTK 2000, nr 6, poz. 186). Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika dopuszczalność wprowadzania w życie przepisów z mocą wsteczną. Ale wynika też wyjątkowość i kontrowersyjność zezwolenia ustawodawcy na retroaktywne działanie prawa. Chodzi o pojemność i niedookreślenie pojęć będących warunkami uprawniającymi do takiego działania, tj. zwrot „demokratyczne państwo prawne” oraz sformułowanie „zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie”. Jeżeli więc rada gminy zamierza wprowadzić uchwałę w sprawie zmiany uchwały podatkowej z mocą wsteczną (obniżenie niektórych stawek) i nie naruszy ona sfery wolności i uprawnień wszystkich podmiotów prawa (podatników tego podatku), a przy tym rada gminy uzasadni pisemnie potrzebę wydania takiej uchwały – to działanie rady gminy będzie można uznać za prawnie dozwolone i skuteczne. Takie stanowisko znajduje uzasadnienie w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 lutego 2015 r., sygn. akt II FSK 155/13, który wskazał, że: „zakaz ustanawiania retroaktywnego prawa nie ma charakteru bezwzględnego, absolutnego i w sytuacjach nadzwyczajnych ustawodawca może od niego odstąpić”.

Przepis art. 2 Konstytucji, formułujący zasadę demokratycznego państwa prawnego, nie poprzestaje na określeniu, że RP jest takim państwem, stwierdza dodatkowo bowiem, że państwo ma „urzeczywistniać zasady sprawiedliwości społecznej”. Takie brzmienie omawianego przepisu nawiązuje do koncepcji państwa opiekuńczego, które w swoich zadaniach musi uwzględniać element socjalny – państwo dba o obywateli, którzy nie są zdani sami na siebie.  Zasada ta stanowi także, że w przypadku wątpliwości interpretacyjnych, wybrać należy taką interpretację, która najbardziej realizuje postulat sprawiedliwości społecznej.

Zastanawiam się czy większych szans na przyjęcie przez Wojewodę Śląskiego nie miałaby uchwała o zmienionej treści, w której zawarto by zapis, że  „”W Uchwale Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej NR X/221/2015 z dnia 9 września 2015 r. w sprawie zmiany uchwały Nr XXVII/426/08 z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury tekst zmiany wprowadzonej  wprowadzić  stawkę procentową opłaty adiacenckiej w wysokości 1% różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej, a wartością jaką nieruchomość ma po ich wybudowaniu” oraz , że zmiana obowiązuje od np. dnia 1 stycznia 2010 roku.

Uzasadnienie  powinno się również rozszerzyć o udowodnienie interesu publicznego, który jest naruszony poprzez:

-naruszenie zasad sprawiedliwości społecznej poprzez stosowanie różnych stawek opłaty

-inne warunki i cel wprowadzenia opłaty w 2008 roku i warunki obecne

-dużą ilość osób pokrzywdzonych na skutek złej realizacji inwestycji

-naruszenie zasad sprawiedliwości społecznej poprzez skrzywdzenie rodzin osiadłych od kilku pokoleń na tej samej nieruchomości

– duże inwestycje miejskie w infrastrukturę na wielkich osiedlach mieszkaniowych nie wymuszające opłat od mieszkańców

-spadek wartości na skutek degradacji środowiska, który nie jest rekompensowany.

Przy innym podejściu mogliśmy to dopracować.

Sytuacja właściwie jest kuriozalna. Radni  otrzymali przed sesją w piątek projekt uchwały z opinią Radcy Prawnego urzędu, która podważa tę uchwałę pod względem prawnym. Prezydent nie usunął błędów, co może spowodować unieważnienie uchwały przez nadzór prawny Wojewody Śląskiego. Jak w tej sytuacji oceniać intencje wnioskodawcy, który przedkłada projekt Uchwały z wadami prawnymi mając świadomość, że ta Uchwała po przyjęciu przez Radę może być unieważniona przez Wojewodę? Te działania rozmijają się całkowicie z deklaracjami Prezydenta Miasta , który  już teraz deklaruje, że będzie walczył do końca, czyli w sądzie? Po ewentualnym unieważnieniu uchwały i  skierowaniu odwołania do sądu sprawa opłaty adiacenckiej w Dąbrowie Górniczej nie tylko nie zostanie rozwiązana, ale Prezydent zablokuje jej rozwiązanie na lata. I będzie podawał, że winny jest Wojewoda Śląski, który najlepszą uchwałę unieważnił, a Prezydent chciał tak dobrze. Czy miastem rządzą obecnie specjaliści od PR?

Ze względu na błędy Wojewoda i to nie dlatego, że jest z PiS-u, ale każdy Wojewoda z każdej opcji politycznej, nawet z SLD,  musi unieważnić Uchwałę  niezgodną z prawem. Dlatego równie ważna, kto wie, czy nie ważniejsza, będzie sesja na której będzie podejmowana Uchwała w sprawie skierowania odwołania do sądu administracyjnego. I już dzisiaj zachęcam do udziału w tej sesji.

Prezydent Zbigniew Podraza w swoim orędziu do mieszkańców  napisał: Dlatego, by zakończyć grę, w której radni opozycyjni i część posłów będą nadal, pod pretekstem troski o mieszkańców objętych opłatą od wzrostu wartości nieruchomości, zmuszać mnie do działań niezgodnych z prawem, zdecydowałem się przedłożyć Radzie Miejskiej w Dąbrowie Górniczej zapisy skuteczne, które rozwiążą problem definitywnie.

Czy kilkanaście wystąpień do różnych organów państwowych było działaniem politycznym? Niestety odpowiedź wszystkich instytucji jest jedna. To problem Dąbrowy Górniczej który stworzyły sobie i mieszkańcom władze samorządowe i na podstawie aktualnych przepisów są w stanie go same rozwiązać. Jak widać nie chcą lub nie potrafią. Dlaczego Prezydent działania radnych i posłów nazywa działaniami zmuszającymi do działań niezgodnych z prawem. Prezydent działa, jak deklaruje,  zgodnie z prawem, ale czy zgodnie z etyką. Po złożeniu projektu uchwały przez grupę radnych Prezydent złożył  ekspresowo swój projekt i zablokował rozpatrywanie projektu grupy radnych. Nie pozwolił na zmianę porządku obrad i dopuszczenie drugiego projektu do głosowania. Czy to jest uczciwe?

 W którym miejscu posłowie i radni chcą zmusić Prezydenta do łamania prawa? Czy wskazania zawarte w analizie  Biura Analiz Sejmowych są działaniami wzywającymi do postępowania  niezgodnego  z prawem? Czy jest gmina, Prezydent, Burmistrz czy Wójt, którzy ponieśli   jakiekolwiek konsekwencje wynikające z odstąpienia od naliczania opłaty adiacenckiej?

Wszyscy mają nadzieję,  że Wojewoda Śląski mimo braków prawnych  nie unieważni uchwały, ale  w przypadku jej  unieważnienia liczę, że  dojdzie do szukania nowych rozwiązań na bazie współpracy a nie arogancji. Mamy wspólny obowiązek służenia mieszkańcom i cele też muszą być wspólne.

Potrzebny jest kompromis a nie wzajemne pretensje i zarzuty.

Opłata adiacencka to nie jest problem indywidualny mieszkańców lecz jest to poważny problem społeczny. I w jego rozwiązaniu chcą brać udział różne środowiska. Prezydent walkę o uchylenie złych przepisów, które sam wprowadził nazywa grą polityczną. To niestety , ale Prezydent prowadzi grę. Bo jak nazwać w tej sytuacji złożenie projektu Uchwały z ewidentnymi wadami prawnymi? Czy Prezydent chce w ten sposób wymusić na Wojewodzie Śląskim unieważnienie uchwały? To wygodny scenariusz. Udawać, że chce się rozwiązać problem i znaleźć winnego, który nie chce zatwierdzić uchwały podjętej z ewidentnymi wadami prawnymi. Do tego Prezydent zapowiada walkę do upadłego, łącznie z pozwem sądowym, w obronie swojej wadliwej Uchwały. Zarzucając nam wykorzystywanie opłaty adiacenckiej do celów politycznych Prezydent być może chce prowadzić swoją kampanię wyborczą w oparciu o atak na PiS. Bo wojewoda jest z PiS-u i to on będzie winny a nie błędy w Uchwale. To może jest wygodne i zgodne z linią polityczną obozu obecnej władzy, ale to zła droga.

Głosowałem  za Uchwałą, bo chcę , żeby Pan Prezydent podjął działania do których się zobowiązał.

Tak jak napisał w swoim wystąpieniu: Jeśli prezydencki projekt uchwały zostanie przyjęty przez radę miejską i utrzymany w mocy przez instytucje nadzoru, zostaną wstrzymane i umorzone wszelkie postępowania w sprawie naliczania i poboru opłat adiacenckich w Dąbrowie Górniczej. Ci zaś, którzy opłaty już dokonali, będą mogli spodziewać się unieważnienia wydanych decyzji i zwrotu wpłaconych pieniędzy.

Jednak do wielu działań, które można podjąć już teraz, niepotrzebna jest Uchwała. Wystarczą obecne przepisy i zwykła uczciwość. I dobre chęci.

Na takie decyzje czekają mieszkańcy, którym błędnie opracowano operaty szacunkowe, którzy ponieśli poważne straty materialne, dla których urząd nie jest w stanie określić terminu zakończenia budowy. To są sprawy indywidualne, ale problem dotyczy wielu  rodzin.

Na sesji w dniu 28 lutego 2018 roku stracono szanse na wspólne działanie. Prezydencki projekt został przedstawiony jako najlepszy. Projektu grupy radnych nie omawiano, chociaż były zgłoszone wcześniej i nawet radca prawny wniósł do nich mniej zastrzeżeń.  Liczę jednak, że w przypadku unieważnienia uchwały przez Wojewodę Śląskiego dojdzie do wspólnego działania i do wyboru najlepszego projektu, który będzie miał szanse na przyjęcie.

Trzeba wspomnieć też o skandalicznym prowadzeniu sesji przez Przewodniczącą Rady Miejskiej. Niedopuszczanie do zabierania głosu przez opozycję, przerywanie dyskusji bez przegłosowania wniosku formalnego oznacza naruszenie Statutu Miasta. Nie skierowano również projektu do Komisji Prawno-Organizacyjnej. To też pokazuje jak ciężko być w opozycji w mieście rządzonym w sposób bezwzględny na podstawie demokratycznego wyboru. Przy braku współpracy i braku możliwości demokratycznej dyskusji na sesjach Rady Miejskiej pozostaje czekanie na cud.

OPŁATA UNIESZKODLIWIONA CZY ZAGRYWKA PROPAGANDOWA?

Jako radni, którzy złożyli we wtorek 20 lutego 2018 roku w Radzie Miejskiej projekty uchwał w sprawie ograniczenia skutków opłaty adiacenckiej,  zostaliśmy  zaskoczeni szybkością działania Prezydenta Zbigniewa Podrazy. Nagłe złożenie swojego projektu uchwały w sprawie uchylenia  uchwały z 2008 roku i wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej Rady Miejskiej zaskoczyły. Nasuwa się pytanie: Dlaczego pan Prezydent czekał na to prawie 10 lat i teraz zadziałał tak szybko, kiedy troje radnych złożyło projekt uchwały unieważniającej uchwały z 2008 i z 2015 roku?  Nie sądzę, żeby Pan Prezydent przestraszył się konfliktów społecznych. Lekceważył je do tej pory. Szybkość złożenia projektu zaowocowała poważnymi błędami projektu, co zauważył nawet prawnik Urzędu Miejskiego. Błędy, które dyskwalifikują projekt prezydencki mogą spowodować unieważnienie uchwały Rady Miejskiej przez Wojewodę Śląskiego, co może spowodować zaskarżenie decyzji Wojewody o unieważnieniu do sądu i sprawa będzie się ciągnąć w nieskończoność. Czy możemy tak przypuszczać? Oceniając działania Prezydenta tak. Taki sposób działania zablokuje  jakiekolwiek możliwości  działań prawnych podejmowanych przez opozycję, bo zgłoszone projekty uchwał przez trójkę radnych nie będą rozpatrzone.

Nie zostały one zresztą ujęte w porządku obrad sesji nadzwyczajnej, chociaż  zostały złożone jako pierwsze. Brak jest do dzisiaj nawet opinii prawnej. Może Pan Prezydent wystraszył się tych uchwał, bo gdyby zostały przyjęte przez Radę Miejską rozwiązałyby problem opłaty adiacenckiej? A tak podjęte działanie to uniemożliwi! Pozostaje pytanie: dla kogo działają władze samorządowe? Czy oby na pewno na rzecz mieszkańców?

Projekt uchwały zgłoszonej przez Prezydenta Miasta obejmuje tylko uchwałę z 2008 roku bez zmiany w 2015 roku. Czyli jaka formę przyjmie uchwała z 2015 roku? Projekt ponadto zakłada obowiązywanie uchwały od 30 czerwca 2008 roku, co podważa orzecznictwo sądów  i nie przewiduje żadnej stawki opłaty, co również jest podważane.

Czy możemy spodziewać się, że po unieważnieniu uchwały przez Wojewodę Śląskiego Pan Prezydent powie, że chciał dobrze, ale ten niedobry wojewoda z PiS mu nie pozwolił? To prawdopodobny scenariusz.

Zdumiewa również wypowiedź Prezydenta, że będą zwracane pobrane opłaty już pobrane. Według jakiej procedury?

Cała sprawa zaczyna być coraz bardziej smutna. Czy Prezydentowi zależy na rozwiązaniu problemu, czy znowu chce rozegrać sprawę propagandowo odsuwając rozwiązanie? Widać, że polityka w wydaniu władz samorządowych ma dla nich większą wartość niż problemy mieszkańców.

W wyroku na kóry powołuje się radca prawny Urzędu Miejskiego jest taka opinia:

Skutki prawne stwierdzenia nieważności są dalej idące, niż w przypadku uchylenia danego przepisu. Stwierdzenie nieważności uchwały lub jej części powoduje wyeliminowanie jej z obrotu prawnego ze skutkiem wstecznym.

I oto chodzi. Jeżeli Panu Prezydentowi zależy na Mieszkańcach – stwórzmy wspólną uchwałę, która będzie miała szansę rozwiązać problem opłaty adiacenckiej. My jesteśmy gotowi na współpracę w każdej formie.

Jerzy Reszke

Projekt uchwały z opinią prawną  Druk nr 28

 

Poniżej porządek sesji

PROPONOWANY PORZĄDEK SESJI RADY MIEJSKIEJ W DĄBROWIE GÓRNICZEJ

W DNIU 28 lutego 2018 r. O GODZ. 9:30

I Otwarcie Sesji Rady Miejskiej.

II Stwierdzenie quorum

III Wybór Sekretarza obrad.

IV      Zatwierdzenie porządku obrad.

V CZĘŚĆ MERYTORYCZNA                                                                                                                                                                                                   Projekt uchwały w sprawie uchylenia uchwały Nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenkiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej, Druk nr 28

     Wnioskodawca                                                     Przedstawia

Prezydent Miasta                                                   Prezydent Miast

VI Interpelacje i zapytania.

VIIOświadczenia.

VIII.     Wolne wnioski.

IX.    Zakończenie sesji.

 

STANOWISKO KLUBU PIS W SPRAWIE BUDŻETU MIASTA NA 2018 ROK

 

 

Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości                         Dąbrowa Górnicza, dn. 13.12.2017 r.

Rady Miejskiej

Dąbrowy Górniczej

Grzegorz Jaszczura, Zbigniew Piątek, Jerzy Reszke, Mateusz Stępień, Piotr Ślusarczyk

 

 

Stanowisko w sprawie projektu budżetu na 2018 r. (oraz WPF na lata 2018-2023)

 

 

Szanowni Mieszkańcy! Szanowny Panie Prezydencie! Szanowni Radni!

 

Nasze stanowisko przedstawimy wg planu dopracowanego przez ostatnie lata w Radzie Miejskiej, albowiem również sam budżet na nowy rok i WPF Pan Prezydent niewiele strukturalnie modyfikuje.

Deficyt budżetu, czyli różnica między planowanymi wydatkami a dochodami ma wynieść wciąż bardzo dużo, konkretnie 60.145.069,56 zł (i ma być pokryty kredytem w wysokości 60.000.000,00 zł i tzw. wolnymi środkami). Jest to 8,5 % dochodów budżetu.

Podkreślę, że jako zwolennik budżetu zrównoważonego, uważam, że deficytu nie powinno być. Zamiast starać się zatrzymać zadłużenie miasta, ten budżet proponuje coś wręcz przeciwnego! Mamy, przyjmując projekt budżetu przedstawiony przez Pana Prezydenta, zwiększyć zadłużenie Gminy na koniec 2018 roku do 334.321.178,55 zł, co będzie stanowiło aż 47% przychodu. Natomiast od 2019 roku do 2043 roku, zgodnie z projektem WPF ma nie być żadnych kredytów i pożyczek. To w 2043 roku planowana jest ostateczna spłata wszystkich zaciągniętych i planowanych zobowiązań! Przypomnę, że 11 lat temu Pan Prezydent przejmował urząd Prezydenta naszego Miasta z zadłużeniem circa 40 mln zł. Odnotujemy na koniec 2018 r. 8-krotny wzrost zadłużenia jako Gmina, pod rządami Pana Prezydenta.

Powyższe, to także dowód na upolitycznienie budżetu, w roku wyborów samorządowych. Tłumaczy to także odstąpienie w ostatnich miesiącach od wielu potrzebnych inwestycji dla mieszkańców, że wymienię wstrzymanie kilku inwestycji w szpitalu ZCO SS im. S. Starkiewicza. Uważamy, że większość planowanych inwestycji na 2018 rok można by zrealizować bez zwiększania zadłużenia, przy odpowiednim przerzuceniu środków i wprowadzając konkretne oszczędności. Oszczędności, powinny objąć m.in. sferę administracji i zatrudnienia w Urzędzie Gminy. Tym bardziej, ze nawet w projekcie Pana Prezydenta od 2019 roku wynik budżetu ma być na plusie i to rzędu prawie 30 mln zł rocznie!

Przewidziany jest także wzrost przychodów z podatków i opłat lokalnych (869.502 zł w 2018 r. i 1.500.00,00 zł w 2019 r.). Zdecydowanie widzielibyśmy konieczność zmniejszenia tych obciążeń, pozostawienia więcej pieniędzy w portfelach Mieszkańców Naszego Miasta.

W rezultacie projekt WPF robi wrażenie, że rok 2018 – wybory, a potem inwestycyjna dziura.

W nawiązaniu do bardzo złej sytuacji, szczególnie finansowej w ZCO SS im. S. Starkiewicza musimy podkreślić, że przedstawiony ostatnio przez P.o. Dyrektora szpitala Program Naprawczy na lata 2017-2019 przewiduje wygenerowanie straty przewyższającej o 7,3 miliona zł odpis amortyzacyjny za 2017 rok, czyli konieczność, przy założeniu utrzymania szpitala w rękach Miasta, tej wysokości dopłaty z budżetu miasta (czyli budżetu mieszkańców). Niestety nie widać takowego zabezpieczenia w przedstawionym projekcie budżetu Pana Prezydenta. Czy znowu w tym wypadku, jak przy budowie oddziału ZCO, zawodzi nadzór Panie Prezydencie?

Na ZCO SS (I i II etap) jest przewidziane jedynie 2,105 mln zł w roku 2018 i 6,0 mln zł w roku 2018. To zupełnie nie koreluje z liczbami zawartymi we wspomnianym Programie Naprawczym, a to stawia pod olbrzymim znakiem zapytania jego realizację i przyszłość szpitala! Sam wzrost aktywów trwałych w 2018 roku w szpitalu to wg Programu Naprawczego ok. 70 mln zł!? A przecież sumę wszelkich zobowiązań i strat szpitala (za lata 2014-2017) należy na koniec roku określić kwotą ponad 230 mln zł!

 

Szanowni Mieszkańcy! Panie Prezydencie!

Taka moja złota myśli:

Celem spółek z udziałem gminy nie powinno być zarabianie na mieszkańcach czy zapewnienie wygodnego życia Prezesom, czy członkom Zarządu i Rady Nadzorczej, a zapewnienie wygodnego i bezpiecznego życia Mieszkańcom!

Idźmy dalej:

W jednostkach wydzielonych, np. Straży Miejskiej bez zmian. To, że jest ona od kilku lat poza stricte Urzędem nie zmienia faktu, ujętego w Pana projekcie budżetu, że Mieszkańcy muszą „na nią zapłacić” znowu więcej, konkretnie 4.003.000,00 zł (w tym 2.795.708,00 zł na wynagrodzenia!). Uważamy, że Straż Miejska powinna zostać zlikwidowana.

Sama obsługa długu publicznego ma wynieść w 2018 r. 7.700.00,00 zł, a spłaty pożyczek i kredytów wyniosą 23.854.930,44 zł.

MZBM wciąż sobie nie radzi (i to jak dobrze wiemy od lat), z samofinansowaniem. Przewidywana dotacja do MZBM na 2018 r. to 1.000.000,00 zł (przy przychodach 37.516.734,00 zł). Ale przecież nie rozwiązuje to, z czego Pan Prezydent zdaje sobie sprawę, problemu zalegania do Wspólnot Mieszkaniowych (zał. nr 7). Przecież Gmina jest udziałowcem takich właśnie wspólnot!

Dochodzi do tego problem podnoszony zresztą dużo wcześniej przeze mnie Statutu MZBM, zdziesiątkowanego przez ostatni wyrok WSA w Gliwicach.

Dlaczego nie podejmuje się działań w celu sprzedania jego zasobów, gdy ich ściągalność szwankuje, także przy lokalach użytkowych?

Szanowni Mieszkańcy!

Odkupienie udziałów z PWiK sp. z o.o. (obecnie Dąbrowskich Wodociągów sp. z o.o.) od udziałowców niemieckich wciąż nie skutkuje obniżeniem cen za wodę i odprowadzenie ścieków dla Mieszkańców. A wydaliśmy na to circa 31.500.000,00 zł. Tak samo olbrzymi wydatek, jakim było uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej i wydanie w sumie na to 500 mln zł!

Spodziewalibyśmy się obniżki tychże cen, tj. wody i odprowadzenia ścieków. Zatrudnienie byłego Wiceprezydenta w Dąbrowskich Wodociągach Pana H. Zaguły też tego nie zmieniło.

Natomiast Pan Prezydent proponuje Wam Drodzy Mieszkańcy coś wręcz przeciwnego: zabezpieczenie dopłaty do cen z pieniędzy budżetowych, czyli mieszkańców i to w kwocie 11.550.000,00 zł (patrz dzisiejszy projekt uchwały w sprawie uchwalenia dopłat)!

Czyli oprócz płacenia za wodę, za comiesięczną opłatę abonamentową za wodę i za ścieki, Szanowni Mieszkańcy macie dopłacać Dąbrowskim Wodociągom za wodę i ścieki 4,05 zł od m3 z Waszego budżetu!!!

Drobiazgiem przy powyższym, wydają się grubo za duże, wydatki na utrzymanie zieleni miejskiej. Ile wynoszą trudno się zresztą zorientować.

Szanowni Mieszkańcy! Szanowny Panie Prezydencie! Szanowni Radni!

Na koniec wrócę do wspomnianego na początku upolitycznienia tego budżetu. Przewidywane kolejne transze kredytu w EBI, na 60.000.000,00 zł mają być przeznaczone na 12 zadań inwestycyjnych, z których większość ma być dokończonych właśnie w 2018 r., czyli roku wyborczym.

Jako radni  mamy kontakt z wyborcami. Zgłaszane nam są potrzeby uporządkowania wielu ulic. Konieczność dobudowy chodnika lub naprawy nawierzchni. Mieszkańcy czekają na poprawę ponad 20 lat. Dlaczego w naszym mieście są lepsi i gorsi mieszkańcy? Czy gęstość zaludnienia ma być dalej pierwszym kryterium przy podejmowaniu decyzji o przeznaczeniu środków z Budżetu Miasta? Dla nas nie ma lepszych i gorszych mieszkańców, nie ma lepszych i gorszych dzielnic.

Dlaczego Pan Prezydent nie chce odpowiedzieć na pytanie, ile poszczególne dzielnice wnoszą do budżetu? Te środki świadczą też o tym, ile w danej dzielnicy jest zakładów produkcyjnych, których skutki działalności i wszelkie uciążliwości ponoszą właśnie mieszkańcy tych dzielnic.

Na takie argumenty otrzymujemy odpowiedź, że przecież jest zrealizowany projekt Uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej. Tak, ale jak go wykonano? Zapadające się studzienki, zwężenie ulic, np. Łuszczaka poprzez zamontowanie wysokich krawężników to nie są przyjemności. Jak jechać ulicą, jeżeli są trudności z wymijaniem z TIRem lub autobusem?

I jest jeszcze coś, co bulwersuje mieszkańców. Opłata adiacencka, która w Dąbrowie G. została przyjęta poprzez przegłosowanie projektu Pana Prezydenta przez koalicję SLD i TPDG w maksymalnej wysokości 50%. To wasza koalicja zgotowała mieszkańcom ten los rujnując wiele domowych budżetów.

Mamy ciekawy precedens z innego miasta. Prezydent Grudziądza Robert Malinowski po przeprowadzonej analizie finansowej i prawnej podjął decyzję o odstąpieniu od ustalenia i pobrania opłat adiacenckich z tytułu budowy urządzeń infrastruktury technicznej. 

„Przeprowadziliśmy raz jeszcze analizę finansową, uzyskaliśmy również opinię prawną i ostatecznie podjąłem decyzję o rezygnacji z jej naliczania z tytułu wybudowania infrastruktury technicznej – powiedział prezydent Robert Malinowski.”

Ale do podjęcia takiej decyzji potrzeba odwagi. Potrzeba wyczulenia na problemy mieszkańców i działania na rzecz mieszkańców.

Na Komisji Gospodarki Komunalnej został przyjęty wniosek o wprowadzenie listy priorytetowej ulic do remontów i inwestycji. Kiedy poznamy te potrzeby i kiedy dostaną szansę ulice i mieszkańcy, którzy nie mają takiego przebicia wyborczego jak wielkie osiedla?

Jak porównać sytuację, że do domu nie może dojechać karetka, a jednocześnie wydaje się po 100 000 zł na plac zabaw dla psów lub na pomalowanie ulicy w niebieskie paski?

Czy zauważył Pan Prezydent drzewa na dachach hal DEFUM i dlaczego wydaje się miliony na zabawę, a nie zabezpieczono budynków przed niszczeniem?

Miastu potrzeba gospodarza, który zadba o wszystkich mieszkańców. Tego oczekujemy od każdego prezydenta, niezależnie od jego poglądów politycznych. Niestety weszło w zwyczaj ignorowanie wszelkich interwencji i propozycji radnych nie należących do koalicji rządzącej. Czy dlatego, żeby potem osoby z zaprzyjaźnionych stowarzyszeń mogły prowadzić akcję: RADNI OPOZYCJI SĄ BEZRADNI!

Lekceważąc opozycję lekceważy się nie tylko radnych, ale przede wszystkim mieszkańców.

Budżet miasta na 2018 rok nie idzie naprzeciw ich oczekiwaniom. Jest ukierunkowany na potrzeby najbliższych wyborów. Głównymi hasłami przewodnimi będą w najbliższym okresie:   FABRYKA ŻYCIA i ZIELONA MOBILNOŚĆ. Z tymi hasłami rządząca lewica pójdzie do wyborów. Naszym zdaniem należałoby najpierw przeprosić mieszkańców za chaos urbanistyczny i komunikacyjny, do jakiego doprowadziła rządząca miastem lewica od kilkudziesięciu lat. Przeprosić za nietrafione lokalizacje, obiektów za brak wysłuchania protestów przy budowie blaszaka ALDI w samym centrum. Istnieje obawa, że działania Urzędu Miejskiego pogłębią ten chaos. Chaos, z którego będzie trudno wyjść przez lata. Układ komunikacyjny wymaga opracowania przez specjalistów. Przez kolejne lata robiono błędy, których nie da się naprawić. Dlaczego pozwolono zabudować teren na przedłużeniu Alei Zagłębia Dąbrowskiego? Takie decyzje ograniczyły możliwość podjęcia sensownych działań obecnie.

Czy dla realizacji tych zadań wyborczych jest potrzebne dalsze zadłużanie miasta? Kosztem braku realizacji najbardziej potrzebnych remontów i inwestycji? Czy dlatego muszą być na terenach zielonych łączone klasy, żeby oszczędzić kilka tysięcy złotych?

Budżet miasta jest niestety budżetem, w którym środki są dzielone nakazowo bez uwzględniania potrzeb szerokich  grup mieszkańców.

Reasumując:

uważamy, że naszym Wyborcom ten sposób gospodarowania pieniędzmi mieszkańców, preferowany przez rządzącą w mieście lewicę, w tym Pana Prezydenta, zaproponowany w tym projekcie budżetu nie odpowiada.

Klub Radnych PIS będzie głosował przeciwko temu projektowi budżetu

SZPITAL JEST NAJWAŻNIEJSZY

Sprawa szpitala bulwersuje przede wszystkim swoją nieodpowiedzialnością i beztroską osób, którym powierzono opiekę medyczną nad mieszkańcami. 

Brak reakcji na brak umiejętności zarządzania i likwidację albo dziwne zawirowania w pracy oddziałów pozwala na narastanie problemów. Realizacja zgłaszanych wniosków przez radnych PiS być może  pozwoliłaby na reakcję w momencie, gdy jeszcze można było zapobiec dalszemu niekorzystnemu rozwojowi sytuacji. 
NFZ Katowice w swoim oświadczeniu napisał:
6 października 2017 r. do Śląskiego OW NFZ wpłynęło pismo z Zagłębiowskiego Centrum OnkologiiSzpitala Specjalistycznego im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej, w którym dyrektor placówkipoinformował, że „w związku z narastającymi problemami dotyczącymi zabezpieczenia przez lekarzyświadczeń w zakresie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej” od 6 października 2017 r. nie jestw stanie realizować świadczeń w zakresie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Jednocześniepoinformował, że Zagłębiowskie Centrum Onkologii Szpital Specjalistyczny im. Sz. Starkiewiczaw Dąbrowie Górniczej utrzymuje w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej zorganizowaną opiekę pielęgniarską – stacjonarną i wyjazdową.
Komunikat NFZ   komunik-118-17-NiS_DG
Nie możemy z tym się zgodzić. Żądamy wyjaśnień i zmian w zarządzaniu szpitalem. Takie działanie świadczy o kompletnej nieodpowiedzialności p.o. Dyrektora i Prezydenta Miasta, którzy nie potrafią zapewnić normalnego funkcjonowania placówki i ryzykują w ten sposób pozbawienie opieki medycznej mieszkańców naszego  miasta. Jako radni próbowaliśmy w licznych apelach i w 12 interpelacjach doprowadzić do usprawnienia funkcjonowania szpitala i do wyjaśnienia problemów. Występowaliśmy o zmiany kadrowe widząc nieporadność kierownictwa i rosnące zadłużenie. Spotkało się to z lekceważeniem i brakiem odpowiedzi lub z udzielaniem odpowiedzi wymijających. 
Oświadczenie Klubu Radnych PiS Rady Miejskiej  oświadczenie ZCO SS 09 10 2017 -3
 
Wnioskujemy o przedstawienie wyjaśnień na najbliższej sesji Rady Miejskiej                          pismo Przewodniczący-R.M.-2  .  Tylko dialog i uczciwe wyjaśnienia mogą być podstawą do rozwiązania problemów szpitala przy zaangażowaniu wszystkich środowisk. Ratowanie szpitala powinno stać się głównym zadaniem w najbliższych tygodniach. Zobaczymy, co będzie 15 października.
Jerzy Reszke

AntyPiS czyli zaszczuć radnego

PR czyli propaganda rządzi polityką. Za pomocą chwytliwych akcji i festynów pokazuje się pozytywny przekaz do mieszkańców. Jakie mamy piękne miasto. Polityka wesołego miasteczka przestaje wystarczać, gdy pojawiają się problemy. Możliwe bankructwo szpitala, dziury w jezdniach, dziura w NEMO, dzikie wysypiska, hałas i pyły to obraz innego miasta niż głosi propaganda. Działaniem PR-owskim, wręcz szkolnym, jest w takiej sytuacji znalezienie „czarnego luda”, na którym można skupić atak odwracający uwagę od problemów. Kogo wybrać? Najlepiej PiS. W PiS walą wszyscy. Ale na Facebooku  jest dość mało widoczny i atak na niego byłby mało skuteczny. Więc kto następny? Wybór padł na Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce. Grupa ludzi bardzo aktywnych i bezkompromisowych. Przy okazji niewygodnych. I tak Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce stało się takim „chłopcem do bicia” w zastępstwie PiS-u. I zaczęło się walenie w Stowarzyszenie jako w „PiS”. Nagle pojawiły się zastępy czarnych krasnoludków, różnych miauczusiów i zibusiów, które pod fikcyjnymi nazwami kont zaczęły skomasowany atak. Głównie atak prowadzony jest w grupie na Facebooku Dąbrowa Górnicza News administrowanej przez związaną z urzędem organizację młodziezową.

Nie ważne, że Stowarzyszenie jest całkowicie niezależną organizacją, w której są osoby o bardzo różnych poglądach i jest organizacją nie podejmująca żadnych działań politycznych. To PiS!!! Walmy w PiS!!!. Dodatkowo żeby skłócić mieszkańców wymyślono „Park Grabocin”. Stowarzyszenie jest za parkiem, ale z budżetu miasta. Więc znaleziono ludzi, którzy zgłosili temat do budżetu obywatelskiego. Projekt, do którego są zastrzeżenia formalne i wymaga kilkunastu milionów  nakładów, żeby coś zrobić. Ale konflikt powstał, bo nikt uczciwy nie może nie zareagować na wyrzucanie pieniędzy. Ale to nic! Najważniejsze jest stworzenie konfliktu. I walić w Stowarzyszenie jeszcze w plecy!

Totalna wojna w Dąbrowie Górniczej przeniosła się do Strzemieszyc. Wojna zastępcza. Z woli tych, którzy kreują politykę propagandową w mieście. TWORZĄ CZARNĄ PROPAGANDĘ.

To nie są tylko wyjątkowo  chamskie ataki i wyzywanie nas od psów i Goebbelsów i Ribbentropów. To  deprecjonowanie działań Stowarzyszenia i dezinformacja. To ostracyzm przy organizowaniu imprez miejskich. To podważanie zaufania do mnie jako osoby publicznej. To kłamstwa i podłe oszczerstwa. Ale w tej propagandzie my to PiS! Walić w PiS!

Ostatnio usłyszeliśmy, że atakują nas, bo jesteście z PiS-u. PROPAGANDA ODNIOSŁA PIERWSZE EFEKTY.

Są ludzie, którzy nie lubią PiS-u. Ich prawo. Każdy ma prawo do poglądów. I my też mamy takie prawo.

ALE NIE CHCEMY BYĆ PRZEDMIOTEM ROZGRYWEK POLITYCZNYCH.

Działamy na rzecz mieszkańców i tacy pozostaniemy.

TO CO ROBIMY  I NASZA UCZCIWOŚĆ NAS OBRONI.

Jerzy Reszke